Lasy Państwowe dobrem wspólnym
Czwartek, 29 maja 2014 (21:17)Wszystkie kluby parlamentarne opowiedziały się dzisiaj za dalszymi pracami nad zmianą Konstytucji, która ma zakazać prywatyzacji i komercjalizacji lasów należących do Skarbu Państwa.
O odrzucenie przez posłów projektu ustawy o zmianie Konstytucji RP zaapelowała „Solidarność” leśników.
„Konstytucja nie przewiduje dotychczas możliwości prywatyzacji polskich Lasów Państwowych. Przegłosowanie przez Sejm art. 2 projektu tej ustawy spowoduje zapisanie w najwyższym akcie prawnym obowiązującym w Polsce możliwości przekształceń własnościowych lasów należących do Skarbu Państwa” – czytamy w stanowisku XIX Walnego Zebrania Delegatów Krajowej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” skierowanym do polskich parlamentarzystów.
Grażyna Zagrobelna, przewodnicząca KSPL NSZZ „Solidarność” a jednocześnie wiceprzewodnicząca Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność” w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl podkreśla, że to, co proponuje PO – PSL, to jedno wielkie oszustwo, które przed opinią publiczną ma brzmieć bardzo wiarygodnie jako działanie na rzecz polskiego społeczeństwa.
– Jeżeli w Konstytucji ma się pojawić zapis, że Lasy Państwowe nie podlegają przekształceniom za wyjątkiem przypadków określonych w ustawie, to wprost wskazuje, że z lasami będzie można zrobić praktycznie wszystko. Rząd PO – PSL pokazał już, że w ciągu zaledwie 27 godzin potrafi zmienić prawo. Jeżeli znajdziemy zapisy, które skutecznie zabezpieczą obecną formę gospodarowania lasami na pewno byłoby z korzyścią dla lasów, natomiast projekt koalicji PO – PSL niestety otwiera furtkę i stwarza niebezpieczeństwo prywatyzacji, bądź jakichkolwiek innych przemian czy przekształceń. Taka forma daje możliwość zmian i nadużyć przy pomocy ustaw. Na takie rozwiązanie nie powinno być przyzwolenia – uważa Grażyna Zagrobelna.
Przypomina, że „Solidarność” leśna przygotowała projekt, który chroniłby w 90 procentach lasy przed zakusami i uniemożliwiałby wprowadzania do Konstytucji wyjątków ustawowych, ale nie znalazł on uznania przedstawicieli koalicji PO – PSL, która forsuje tylko swoje – nie zawsze korzystne do Polski i Polaków pomysły.
Podczas dzisiejszej debaty w Sejmie posłowie przy bardzo mocno ograniczonej frekwencji usiłowali się zmierzyć z tym tematem. Do wcielenia w życie swoich pomysłów przekonywali parlamentarzyści PSL, których tylko przez chwilę wspierali koledzy z koalicyjnego PO, bo zaraz na początku debaty opuścili salę obrad.
Poseł Stanisław Żelichowski uspokajał, że ich propozycja jest bezpieczna dla Polski i Polaków i błędem byłoby jej odrzucenie. Broniąc pomysłu PO – PSL, próbował wmówić, że zapis „za wyjątkiem przypadków określonych w ustawie” odnosi się jedynie do sytuacji, kiedy przez tereny leśne miałaby przebiegać np. autostrada czy linia energetyczna.
Z kolei poseł wnioskodawca Józef Zych także z PSL udowadniał, że polskie lasy są dobrem wspólnym, dziedzictwem narodowym, będącym trwałą własnością publiczną i należy się im prawna ochrona. W jego ocenie, taką ochroną a jednocześnie tamą przeciw prywatyzacji czy innej formie przekształceń mają być właśnie proponowane zmiany w Konstytucji.
Innego zdania był poseł PiS prof. Jan Szyszko, który nazwał polskie lasy „unikatem na skalę światową”, który można i należy wykorzystać do promocji Polski na świecie. Jednak wprowadzenie do Konstytucji zapisów w formie proponowanej przez PO – PSL, które umożliwiałyby przekształcenia Lasów Państwowych byłoby błędem nieobliczalnym w skutkach.
– Sprawa jest jasna i prosta. Chodzi o to, żeby lasy nadal spełniały swoją rolę niezbędną z punktu bezpieczeństwa ekologicznego państwa i żeby za to budżet nie musiał płacić – podkreślał prof. Szyszko. Jednocześnie przypomniał, że to za rządów koalicji PO – PSL mieliśmy próby wepchnięcia Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych, co uniemożliwiłoby wprost działalność Lasom Państwowych czy chociażby skok na kasę tego dobrze prosperującego (bez pomocy państwa) przedsiębiorstwa.
Kraść nie wolno, chyba że ustawa mówi inaczej
Poseł PiS Mariusz-Orion Jędrysek propozycję PO – PSL określił jako przewrotną. – Zapis, który proponujecie mówi mniej więcej tak: przedtem z Lasów Państwowych ukradziono kupę pieniędzy teraz zapisujecie, że kraść nie wolno chyba że inaczej mówi ustawa – czyli ci, którzy tę ustawę uchwalą. To jest podobny zapis, tylko na większą skalę, co zapis „lub czasopisma”, za który rząd SLD stracił władzę – wskazywał prof. Orion Jędrysek.
Również w ocenie posła PiS Kazimierza Gołojucha, Lasy Państwowe to dobro narodowe, które na zawsze musi pozostać w rękach państwa i służyć wszystkim obywatelom Polski. – Nie może być żadnego odniesienia do ustawy, która stanowi inaczej, że większość parlamentarna może zmienić zapisy, które np. będą prowadzić w kierunku prywatyzacji lasów – akcentował w swoim wystąpieniu poseł Kazimierz Gołojuch, który podkreślał, że zapis w tym kształcie nie uchroni lasów przed prywatyzacją. – Po co zatem ta furtka, która pozwala manipulować przy lasach. W tej sytuacji należy uszanować wolę ponad dwóch milionów Polaków, którzy chcą referendum – mówił poseł.
Mariusz Kamieniecki