• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Krwawy zamach na chrześcijan

Czwartek, 29 maja 2014 (13:01)

Nawet 30 osób mogło zginąć w wyniku wczorajszego zamachu, jakiego dokonali muzułmanie na katolicki kościół pw. Matki Bożej Fatimskiej w Bangi, stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej. Wśród ofiar jest ks. Paul-Émile Nzalé.

Dokładna liczba zabitych nie jest znana, wielu rannych znajduje się w stanie ciężkim. Sprawcy ataku wrzucili do świątyni granaty, po czym ostrzelali tłum. Wokół kościoła, w samej świątyni i w sąsiednich pomieszczeniach biurowych znajdowało się 5 tys. ludzi, którzy uciekli z innych części miasta, w których trwały starcia między milicją Anti-balaka i muzułmanami – informuje Radio Watykańskie.

Ksiądz Nzalé jest drugim kapłanem katolickim zabitym w tym roku w Republice Środkowoafrykańskiej. 18 kwietnia ks. Christ Formane Wilibona został znaleziony martwy na północy kraju, zamordowany prawdopodobnie przez uzbrojonych pasterzy Fulani, bliskich byłym rebeliantom z ugrupowania Seleka.

Jest to najkrwawszy zamach ze strony muzułmanów w stolicy kraju od czasu, gdy islamistyczna Seleka oddała władzę pod naciskiem międzynarodowym po 10 miesiącach walk. W Bangi znajduje się ostatni bastion muzułmanów. Od 25 maja nasiliły się tam walki, głównie wokół dzielnicy PK5.

Niedawno ks. abp Samuel Kleda z Kamerunu po powrocie z Republiki Środkowoafrykańskiej zaznaczył, że konfliktu środkowoafrykańskiego nie można nazywać wojną religijną. Nie dochodziło tam do przymusowego nawracania na inną religię. Także członków pokonanego ugrupowania Seleka niełatwo byłoby nazwać „pobożnymi muzułmanami”, podobnie jak ich oponentów z Anti-balaka trudno utożsamiać z chrześcijaństwem.

Zdaniem kameruńskiego hierarchy, jest to po prostu wojna łupieżcza. – Natomiast uproszczone interpretowanie sytuacji jako wojny chrześcijan z muzułmanami może zaowocować rzeczywistymi podziałami, a konflikt może zagrozić całemu regionowi – uważa metropolita Douali.