Zagrzmiało,będzie urodzaj!
Czwartek, 29 maja 2014 (02:00)Zamyślenia majowe ze św. Janem Pawłem II przygotowane przez ks. bp. Józefa Zawitkowskiego
A jam widział Piotra
Bardzo trudno było nam zrozumieć
rezygnację z urzędu Benedykta XVI.
Prawie zgorszeni byliśmy pierwszym
pozdrowieniem Franciszka – Buona notte!
Bo my mamy słowiańską duszę. Jesteśmy
wychowani na Sienkiewiczowym Quo vadis?
Patrzyliśmy na odchodzenie Jana Pawła II.
Stad nasze zawołanie: Z krzyża się nie schodzi!
Germanie myślą inaczej: Nie dam rady, odchodzę! Kończy się miesiąc maj, więc zanim zatrzymamy
się przy ostatnich chwilach Świętego Papieża,
przeczytajmy kilka zdań o śmierci Piotra według
opisu Sienkiewiczowego.
Piotrowi ze względu na jego sędziwe lata
nie kazano nieść krzyża…
Twarz Piotra miała
w sobie tyle pogody i taką jaśniała radością,
iż wszyscy pojęli, że to nie ofiara idzie na stracenie,
ale zwycięzca… Patrzcie umiera sprawiedliwy,
który znał Chrystusa i głosił Jego miłość na ziemi…
Panie, kazałeś mi podbić ten gród, więcem go podbił.
Kazałeś mi założyć w nim stolicę swoją, więcem ją
założył. To Twoje miasto teraz, a ja idę do Ciebie,
bom się upracował bardzo… Zwrócił się po raz
ostatni ku miastu. Gniazdo zbrodni i siły,
szaleństwa i ładu, stało się prawem i pokojem
wszechpotężne, wieczyste… Odkupioneś jest i moje!
Piotr, modląc się, wyprostował się nagle, wyciągnął
wysoko prawicę i począł czynić znak krzyża,
błogosławiąc w godzinę śmierci urbi et orbi! Minął Nero jak mija wicher, burza, pożar, wojna i mór,
a Bazylika Piotra panuje dotąd z wyżyn watykańskich
miastu i światu.
Chryste! Ale komu Ty dałeś rządy nad tym światem?
Quo vadis, Polsko? Quo vadis, Europo? Przejdą
rządy, partie, wojny, ciemiężcy i tyrani, a ostanie tylko
krzyż nad światem.
A jam widział Piotra,
wspartego o krzyż…
Ks. bp Józef Zawitkowski