Droga do zmian została otwarta
Wtorek, 27 maja 2014 (22:04)Z Tomaszem Porębą, europosłem Prawa i Sprawiedliwości, zwycięzcą wyborów do Parlamentu Europejskiego na Podkarpaciu, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Remis ze wskazaniem na PO. Niewiele brakowało, a PiS byłoby zwycięzcą tych wyborów. Czy PiS czuje się przegranym?
– Absolutnie nie czujemy się przegrani, wręcz przeciwnie. Przypomnę, że w poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego osiągaliśmy gorsze niż teraz rezultaty. W tym roku zrównaliśmy się z Platformą Obywatelską pod względem zdobytych mandatów, ale tak naprawdę, w porównaniu z wyborami z 2009 r., zdobyliśmy o cztery mandaty więcej, podczas gdy partia Donalda Tuska straciła aż sześć mandatów.
Taki progres PiS to także bardzo dobry prognostyk w perspektywie kolejnych wyborów: jesienią do samorządu terytorialnego, a w przyszłym roku wyborów parlamentarnych. Ważne jest również to, że Polacy dostrzegają nieudolność obecnego rządu, czemu dają wyraz, i oczekują zmian. Od siedmiu lat realne działania są zastępowane propagandą i Polacy to odczuwają. Nie da się ukryć, że nasz sukces, bo tak należy nazwać wynik osiągnięty w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego przez PiS, to efekt wielotygodniowej, ciężkiej pracy.
Jaka lekcja płynie z tych zremisowanych wyborów przynajmniej pod względem zdobytych przepustek do Brukseli?
– Przez najbliższe miesiące będziemy konsekwentnie prezentować swój program wyborczy, który zyskuje coraz większe poparcie polskiego społeczeństwa. Fakt, że po prawej stronie sceny politycznej przestajemy mieć jakąkolwiek konkurencję, również będzie naszym sprzymierzeńcem.
Platforma Obywatelska po latach dominacji zaczyna tracić pozycję lidera polskiej sceny politycznej…
– Widać, że pozycja Platformy Obywatelskiej jest zdecydowanie słabsza niż w minionych latach. Niedzielne wybory pokazały, że różnica między nami a partią Donalda Tuska znacząco się zmniejszyła i Polacy nie dają się już nabierać na wielokrotnie powielane sztuczki propagandowe partii rządzącej. Platforma przestaje mieć monopol na zwycięstwa.
Czy tymi wyborami do Parlamentu Europejskiego PiS rozpoczyna batalię o zwycięstwo w wyborach samorządowych, a potem o przejęcie władzy w Polsce?
– Prezes Jarosław Kaczyński, podsumowując wstępne wyniki wyborów, powiedział, że droga do zmian została otwarta. Wprowadzenie dobrych zmian w naszym kraju będzie możliwe dzięki przejęciu władzy. Dlatego dołożymy wszelkich starań, by nasz obecny sukces był początkiem marszu po zwycięstwo w kolejnych wyborach.
Co PiS chce zaoferować Polakom?
– Trzy podstawowe filary naszego programu to zdrowie, praca i rodzina. Przeprowadzenie gruntownych zmian w tym zakresie da szanse na zwiększenie bezpieczeństwa i poprawę życia Polaków. Zależy nam na zasadniczym zreformowaniu systemu opieki zdrowotnej, ponownym uprzemysłowieniu Polski i powstrzymaniu odpływu młodych Polaków za granicę oraz stworzeniu systemu wsparcia dla polskich rodzin.
Co może być kluczem do pełnego zwycięstwa PiS?
– Żeby zrealizować nasze cele dla Polski i Polaków, konieczny jest większy udział naszych obywateli w wyborach. Kluczem na pewno są niezdecydowani wyborcy i właśnie do nich będziemy się starać dotrzeć.
Ponad 113 tysięcy głosów poparcia dla Pana na Podkarpaciu to imponujący wynik. Jak widzi Pan kontynuację swojej pracy w nowej kadencji Parlamentu Europejskiego?
– Przede wszystkim chciałbym kontynuować dotychczasowe działania na rzecz promocji i rozwoju Podkarpacia w Europie. Zamierzam nadal zabiegać o utworzenie strategii makroregionalnej dla Karpat oraz szlaku Via Carpathia. Chcę także nadal promować nasz region w Brukseli i dalej rozwijać program staży dla młodych ludzi.
Sukcesem należy określić również to, że Podkarpacie w Parlamencie Europejskim będzie reprezentować dwóch europosłów PiS, bo drugi mandat zdobył poseł Stanisław Ożóg…
– To dobrze, że nasz region zyska w Brukseli silną reprezentację Prawa i Sprawiedliwości. Cieszę się, że w dużej mierze także dzięki głosom oddanym na moją kandydaturę udało się uzyskać drugi mandat. Odbieram to jako ogromny wyraz zaufania mieszkańców Podkarpacia dla PiS i dla mnie osobiście.
Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki