Oczekując na owoce wizyty apostolskiej Franciszka w Ziemi Świętej
Wtorek, 27 maja 2014 (20:02)Trzydniowa wizyta apostolska Ojca Świętego Franciszka w Ziemi Świętej okazała się wielkim sukcesem. Wlała nadzieję w serca chrześcijan i stała się okazją do pogłębienia ekumenicznego dialogu pomiędzy siostrzanymi Kościołami, łacińskim i bizantyjskim. Także z punktu widzenia „politycznego” była bardzo ważna, ponieważ skierowała oczy świata na trudne położenie chrześcijan w Ziemi Świętej, stojących niejako na linii ognia pomiędzy dwoma zwalczającymi się stronami w konflikcie palestyńsko-izraelskim.
Jeszcze przed wizytą Ojca Świętego w rozmowie z międzynarodowym dziełem katolickim Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie burmistrz Betlejem Vera Babun powiedziała, że oczekuje od wizyty Papieża w mieście narodzin Chrystusa nowego ożywienia w procesie pokojowym pomiędzy Izraelczykami a Palestyńczykami.
Katoliczka, która od 2012 roku jako pierwsza kobieta stoi na czele władz miasta w rozmowie z PKWP wyraziła nadzieję, że „dzięki tej wizycie nareszcie przejdziemy od nadziei na pokój do samego pokoju”.
Jako mocny wyraz poparcia dla palestyńskiej państwowości podkreśliła ona fakt, że Papież Franciszek, inaczej niż jego poprzednicy, przybędzie bezpośrednio z Jordanii do Palestyny, a nie uda się najpierw do Izraela.
Babun stwierdziła także, „Papież Franciszek przybywa w czasie, gdy my, Palestyńczycy czynimy wszystko, aby posunąć proces pokojowy do przodu. W 2012 roku zostaliśmy uznani przez ONZ jako państwo. Oprócz tego staramy się wewnątrz kraju o narodowe pojednanie”. Są to inne warunki od tych, w jakich odbywały się poprzednie wizyty papieskie, mówi Babun.
Burmistrz podkreśliła dalej, że ważne jest także i to, że Papież sam doświadczy położenia Palestyńczyków. „Nie wystarczy poszukać Palestyny w Internecie. Sytuację i dyskryminację trzeba przeżyć samemu. Papież spotka się z uchodźcami. Spotka chrześcijańskie rodziny przy obiedzie. Każda z nich wyraża inny odcień palestyńskiego cierpienia, jak konfiskata ziemi lub deportacja”.
Burmistrz Betlejem była pewna, że Franciszek przekaże potem swoje doświadczenia w Izraelu. „On to uczyni, ale aby budować pokój potrzeba dobrej woli i dobrego serca. To jest moje przesłanie do władz izraelskich. Dla trwałego współżycia potrzebujemy trwałego pokoju. Uznanie innych oznacza uznanie pokoju”.
Babun oczekiwała od tej ważnej wizyty również pozytywnych efektów dla chrześcijańskiej obecności w Palestynie. „Sam fakt, że przyjeżdża on do Betlejem jest dla nas wsparciem. Najbardziej jednak można przysłużyć się obecności chrześcijańskiej przez postępy w procesie pokojowym. Ponieważ to nie islam, ale okupacja izraelska jest tym, wskutek czego cierpią palestyńscy chrześcijanie”, powiedziała Babun.
Jak możemy przeczytać na stronie Pomocy Kościołowi w Potrzebie, która to organizacja kampanią SOS dla Ziemi Świętej (zob. tutaj: http://www.pkwp.org/oferta/) wspiera od lat zanikającą coraz szybciej wspólnotę chrześcijan w tym regionie, najbardziej dramatyczna migracja chrześcijańskich Palestyńczyków zaczęła się w 1948 roku, gdy powstało państwo Izrael. Nastąpiło wówczas przymusowe przesiedlanie, zarówno muzułmańskich Palestyńczyków, jak i chrześcijan, którzy uciekli lub zostali wypędzeni ze swoich domów. Po zakończeniu wojny nie pozwolono im już do nich powrócić.
W ciągu lat odsetek chrześcijan w populacji Ziemi Świętej drastycznie spadał. Z ponad 10 proc. ludności w Palestynie w 1948 roku do około 2 proc. populacji Ziemi Świętej dzisiaj. Emigracja postępuje nadal, z tego względu, że chrześcijanie widzą, że proces pokojowy jest blokowany, okupacja izraelska trwa, radykalne ruchy islamistyczne kwitną, a sytuacja ekonomiczna i społeczna nadal się pogarsza.
Emigracja chrześcijan jest dziś jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed Kościołem w Ziemi Świętej donosi PKWP. Wielu młodych chrześcijan, mężczyzn i kobiet, często dobrze wykształconych, myśli o emigracji jako o jedynej drodze do realizacji swoich marzeń i ambicji, które są wystawione na ryzyko zaduszenia w obecnej rzeczywistości Ziemi Świętej. Dlatego wizyta apostolska Papieża była oczekiwana z taką nadzieją przez chrześcijan. Wierzą, że jej owocami będzie upragniony pokój i wolność.