Więźniowie stawiają na PO
Wtorek, 27 maja 2014 (18:23)Bezapelacyjnym zwycięzcą wyborów do Parlamentu Europejskiego w aresztach śledczych i zakładach karnych została Platforma Obywatelska, która uzyskała 34,9 proc. poparcia. Partia Donalda Tuska wyprzedziła koalicję Europa Plus Twój Ruch, która uzyskała wynik 18,6 proc.
Na trzecim miejscu w wyborach w obwodach zamkniętych na terenie zakładów karnych uplasował się KNP Janusza Korwin-Mikkego zdobywając 6,5 proc. głosów, a dalej PiS – 6,4 proc. oraz SLD-UP z wynikiem 5,5 proc. głosów. Frekwencja w więzieniach wyniosła 30,8 proc., a dom urn poszło 24031 spośród 78085 osadzonych.
PO zwyciężyła też w więzieniach na Podkarpaciu. Frekwencja w zamkniętych obwodach więziennych była tam wyższa niż średnia w całym województwie. Do urn poszło 1033 osoby, czyli 29,3 proc. uprawnionych do głosowania. Największym zaufaniem więźniowie obdarzyli PO, która zyskała 29,2 proc., 14,4 otrzymało PiS, 13,5 proc. Europa Plus – Twój Ruch, 7,7 proc. odsiadujących wyroki w zakładach karnych na Podkarpaciu postawiło na KNP Janusza Korwin-Mikkego, a 5,6 proc. udzieliło poparcia PSL.
To nie pierwsza wygrana PO w więzieniach. W 2007 r. ugrupowanie Donalda Tuska też wygrywało za kratami, podobnie jak w wyborach prezydenckich w 2010 r., gdzie Bronisław Komorowski uzyskał w polskich więzieniach 91,9 proc. poparcia, a Jarosław Kaczyński zaledwie 8,1 proc. W 2011 r. w wyborach parlamentarnych w skali całego kraju z wynikiem 35,6 proc. również zwyciężyła PO a za Ruchem Palikota opowiedziało się wówczas 32,9 proc. W rywalizacji o głosy więźniów zaledwie na 7,5 proc. mogło liczyć PiS.
Mariusz Kamieniecki