• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Kneblowanie Memoriału

Poniedziałek, 26 maja 2014 (02:06)

Rosyjski sąd odrzucił w piątek skargę Memoriału na prokuratorski nakaz zarejestrowania się jako organizacja „pełniąca funkcję zagranicznego agenta”.

Szczegółowe kontrole w Memoriale zostały przeprowadzone w marcu 2013 r., a 29 kwietnia prokuratura wydała orzeczenie o naruszeniu prawa przez jedną z organizacji wchodzących w skład Memoriału – Centrum Obrony Praw Człowieka „Memoriał”. Prawnicy stowarzyszenia 24 maja zaskarżyli dokument do sądu. Na rozprawę trzeba było czekać prawie rok. Najpierw to sam Memoriał wnosił o odroczenie, bo zgodnością nowej ustawy o organizacjach pożytku publicznego zajmował się Sąd Konstytucyjny. Ale ten 8 kwietnia uznał, że jest ona zgodna z konstytucją. Potem zmieniono sędziego. W końcu sędzia sądu rejonowego moskiewskiej dzielnicy Zarzecze Jana Szemiakina wydała decyzję. Jak łatwo było przewidzieć, dla Memoriału niekorzystną.

Rozprawa trwała aż pięć godzin, to była dość monotonna wymiana oświadczeń adwokatów Memoriału i prokuratorów. Ci ostatni w zasadzie ograniczyli się do cytowania fragmentów swojego orzeczenia sprzed roku. Zgodnie z ustawą w charakterze „organizacji wykonującej funkcje zagranicznego agenta” musi zarejestrować się każdy podmiot korzystający z zagranicznego finansowania, który zajmuje się działalnością polityczną. Otrzymywania środków z zagranicy nikt nie próbuje ukrywać, wszystko jest dokładnie opisane w corocznych sprawozdaniach finansowych, przesyłanych przez stowarzyszenia do ministerstwa sprawiedliwości i wnikliwie kontrolowanych. Natomiast kwestia zajmowania się działalnością polityczną jest bardzo subiektywna. Prokuratura może za taką uznać praktycznie każdą działalność publiczną, np. edukacyjną, gdyż wpływa ona na „formowanie poglądów politycznych społeczeństwa”.

„Wróg ludu”

W przypadku Memoriału wytknięto przyjęcie od amerykańskiego Narodowego Funduszu Wspierania Demokracji 43 571 USD na program „podwyższenia świadomości rosyjskiego społeczeństwa o aresztowaniach i zatrzymaniach w Rosji z powodów politycznych”. Z tych pieniędzy Memoriał m.in. sfinansował powstanie organizacji OWD-Info zajmującej się dokumentowaniem przypadków zatrzymań uczestników protestów i manifestacji, szykan wobec opozycyjnych aktywistów i pomocą prawną dla ofiar tego typu działań. Prokuratorzy stwierdzili, że cały projekt finansowany ze źródeł amerykańskich, w szczególności zaś strona internetowa Ovdinfo.org służy do „formowania wśród obywateli Federacji Rosyjskiej negatywnych poglądów o polityce państwa” w oparciu o „nieobiektywne dane”.

Według prokuratury, wszystkie opisane przypadki zatrzymań dotyczą stwierdzonych przez organa ścigania naruszeń prawa. Nie może być mowy o jakichkolwiek prześladowaniach z motywów politycznych, bo przecież prawo rosyjskie „w ogóle nie przewiduje karania z przyczyn politycznych”.

Prokuratura wymienia też kilka innych projektów Memoriału, planowanych konferencji i wydawnictw związanych z naruszeniami praw człowieka w Rosji z motywów politycznych. Wskazano także, że członek rady Centrum Obrony Praw Człowieka „Memoriał” Siergiej Dawidis jest jednocześnie działaczem jednej z partii opozycyjnych. Prokuratura stawia zarzut odwoływania się w działalności do instytucji międzynarodowych, wymieniając nieistniejący „Europejski Trybunał ONZ”.

Adwokaci Memoriału Kiriłł Korotajew i Furkat Tiszajew podczas rozprawy prosili prokuratorów o podanie, co rozumieją przez działalność polityczną, ale nie otrzymali odpowiedzi. Podobnie jak na pytanie o konkretne przykłady, jakie treści strony internetowej Ovdinfo.org są formą działalności politycznej. Na pytanie, w czyich interesach pracuje Memoriał, prokurator odpowiedziała: „W interesach szerokiego kręgu osób”.

– Sąd nie powiedział, że jesteśmy zagranicznymi agentami. Jedynie nie przychylił się do naszej skargi, ale możemy składać kolejne. W żadnym przypadku nie zamierzamy rejestrować się jako zagraniczni agenci. I będziemy kontynuować naszą pracę – mówi „Naszemu Dziennikowi” Aleksandr Czerkasow, przewodniczący Centrum Obrony Praw Człowieka „Memoriał”.

Dla rosyjskich pozarządowych organizacji status „zagranicznego agenta” jest niezwykle poniżający. W społeczeństwie rosyjskim to określenie ma niezwykle negatywną konotację, w sowieckiej propagandzie było jednym z głównych epitetów wobec osób poddawanych represjom obok określenia „wróg ludu”. Kojarzy się ze szpiegami i zdrajcami. Organizacja będąca „zagranicznym agentem” musi zgodnie z prawem umieścić wzmiankę na ten temat we wszystkich swoich dokumentach, wydawnictwach, podczas konferencji, wystąpień jej przedstawicieli w mediach itp.

Za niepodporządkowanie się ustawie grozi urzędowa likwidacja organizacji oraz surowe kary wobec kierownictwa, łącznie z pozbawieniem wolności. Podobną drogą co Memoriał przeszło już kilkadziesiąt innych organizacji, m.in. stowarzyszenie Gołos zajmujące się monitorowaniem naruszeń praw wyborów. Kilkanaście z nich po wyczerpaniu wszystkich środków prawnych w Rosji złożyło skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Czerkasow zaznacza, że wszystkie środki z zagranicy Memoriał przeznacza na konkretne projekty. Najczęściej pieniądze wygrywa w konkursach na określone zadania, na przykład wydanie książki. Zawsze też zaznaczone jest, kto finansuje wydawnictwo, konferencję lub inny projekt. W latach 2011-2013 Centrum wydało ok. 100 mln rubli (9 mln zł), z czego około połowy stanowią środki z zagranicy. Z kolei część krajowa dochodów to głównie dotacje organów państwowych, w tym granty od samego prezydenta.

Poprawka w ustawie

Tego samego dnia, gdy sąd zajmował się skargą Memoriału, Duma przyjęła poprawkę do ustawy, zgodnie z którą organizacje nie będą już zmuszane do rejestracji jako zagraniczni agenci, ale ministerstwo sprawiedliwości może samo dokonać takiego wpisu, na co z kolei zainteresowany podmiot może złożyć zażalenie.

– Odbieramy to jako zwycięstwo. Półtora roku temu to idiotyczne prawo weszło w życie. I przez ten czas żadna prawdziwa organizacja pozarządowa nie zarejestrowała się jako zagraniczny agent. Tylko jedna, nikomu nieznana, ale ją chyba tylko po to utworzono… A tysiące, w których przeprowadzono kontrole, i dziesiątki, wobec których stwierdzono naruszenie prawa, gdyż nie zarejestrowały się jako zagraniczni agenci, tego nie zrobiły. Poprawka do ustawy pokazuje więc bezsilność państwa. My na tym nie poprzestaniemy. Będziemy składać skargi, odwołania, aż po Europejski Trybunał Praw Człowieka, dopóki to prawo nie zniknie zupełnie – tłumaczy Czerkasow.

Piątkowa decyzja nie dotyczy innych organizacji Memoriału, w tym międzynarodowego Memoriału, zajmującego się dokumentowaniem zbrodni reżimu komunistycznego, m.in. Katyniem i obławą augustowską. Ale i w tym stowarzyszeniu była prowadzona w marcu ub.r. kontrola, ponadto między Memoriałami (w Moskwie jest ich cztery, poza tym działają w całym kraju i każdy jest oddzielnym bytem prawnym) jest wiele powiązań, m.in. korzystają ze wspólnych pomieszczeń. Z zarzutem naruszenia prawa i żądaniem rejestracji jako „zagraniczny agent” boryka się na razie jedynie Centrum Praw Człowieka.

Piotr Falkowski