Zagrzmiało, będzie urodzaj!
Poniedziałek, 26 maja 2014 (02:02)Zamyślenia majowe ze św. Janem Pawłem II przygotowane przez ks. bp. Józefa Zawitkowskiego
Totus Tuus, o Maryjo!
Dziś jest Dzień Matki. Ludzie
wierzący
nie tylko dziś, ale w każdy dzień
życia
pamiętają o Bożym przykazaniu: Czcij ojca swego i matkę swoją. To nie wystarczy być posłusznym, kochać, ale czcić jak Pana Boga. To aż tak? Tylko sieroty wiedzą, co znaczy utracić Mamę.
Potem przychodzi choroba sieroca. Nie mam
komu powiedzieć: Mama, jestem głodny. Mama,
boli mnie! Zostaje tęsknota, łzy do poduszki
i prośba: przyjdź albo przyśnij się chociaż. Dobrze, że w Kościele nigdy nie czuję się sierotą.
Bo to z krzyża powiedział mi Pan Jezus: Synu,
oto Matka Twoja! I od tej pory wziąłem Ją
pod swoją opiekę, a Ona mnie. Ojciec Święty był sierotą, dlatego rozumiem
jego szacunek dla każdej Matki. Dlatego rozumiem
jego maryjną pobożność. Kochał modlitwę
różańcową. Jego biskupie i papieskie zawołanie:
Totus Tuus – cały Twój jestem, o Maryjo,
mówi mi wszystko. W radosny Dzień Matki
przytoczę papieską modlitwę z Jasnej Góry: O Matko! Zostałem powołany do posługi
Kościołowi i powtarzam wciąż: Totus Tuus!
Pragnę być sługą wszystkich, ale jestem Synem
tej Ziemi i tego Narodu. To jest mój Naród!
To jest moja Ojczyzna! Matko, wszystko moje
jest Twoim. W dniu 13 maja minęło 3 lata od tego
południa, kiedy ocaliłaś mi życie…
Dziś pragnę tu, na Jasnej Górze, pozostawić jako
wotum przestrzelony pas sutanny… Totus Tuus!
Więcej nic nie dodam. I płakał. Papieże nie płaczą! Więc i ja dziś będę się chwalił.
Przecież 26 maja 1990 r. powiedziałeś wszystkim, Święty Ojcze,
że chcesz, abym był biskupem. Płakał mój tata, płakał
w Studziennie ks. Drewniak. A ja? Bałem się bardzo,
ale Papieżowi, i to Świętemu, się nie odmawia, więc
Studziańskiej, Świętorodzinnej powiedziałem: Jam sługa Twój!
Ks. bp Józef Zawitkowski