• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Mleko wciąż tanieje

Niedziela, 25 maja 2014 (22:34)

Kwiecień był czwartym miesiącem z rzędu spadku cen mleka w skupie – litr mleka kosztuje przeciętnie nieco powyżej 1,45 zł.

 W marcu za litr surowca mleczarnie płaciły średnio nieco ponad 1,50 zł, a więc kwietniowy spadek cen jest ponad 3 procentowy. Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, najdrożej mleko w kwietniu sprzedawali rolnicy z województwa dolnośląskiego – cena litra wynosiła prawie 1,56 zł. Powyżej 1,50 zł za surowiec płacono jeszcze w regionach: zachodniopomorskim – ponad 1,55 zł, opolskim – 1,55 zł, lubuskim – ponad 1,51 zł, śląskim – 1,51 zł, pomorskim – ponad 1,50 zł. Najtańsze było mleko w województwach małopolskim i łódzki – po około 1,35 zł. W innych regionach ceny były zróżnicowane. W kujawsko-pomorskim mleczarnie płaciły rolnikom średnio prawie 1,42 zł za litr mleka, w lubelskim – ponad 1,40 zł. O grosz tańszy był surowiec w regionie świętokrzyskim. W mazowieckim i podkarpackim średnia cena przekraczała 1,43 zł, a na Podlasiu zbliżona była do 1,50 zł. Z kolei w Wielkopolsce rolnicy mogli liczyć przeciętnie na ponad 1,47 zł za litr mleka, a w warmińsko-mazurskim na 1,46 zł.

Niestety – z punktu widzenia rolników – od początku roku obserwowany jest trend spadkowy w skupie mleka. To  było zresztą do przewidzenia, po tym jak w 2013 roku mieliśmy do czynienia z hossą na rynku mleczarskim: rosły ceny zbytu produktów mlecznych, coraz wyższe było też zapotrzebowanie na mleko ze strony mleczarń i w efekcie średnia cena mleka pod koniec 2013 roku była znacznie powyżej 1,50 zł. Potem zaczął się spadek. Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka przypomina, że w styczniu bieżącego roku hodowcy średnio otrzymywali za mleko prawie 1,54 zł i było to o 0,2 proc. mniej niż w grudniu 2013 r. W lutym nastąpił kolejny spadek – o około 1,3 proc. – litr mleka kosztował średnio niespełna 1,52 zł. W marcu ceny spadły znowu o blisko 1 proc. – do nieco ponad 1,50 zł. Tak więc kwiecień jest w tym roku najgorszym miesiącem dla producentów mleka, bo tąpnięcie na rynku było największe (3,2 proc.) w porównaniu do całego pierwszego kwartału.

Niektórzy eksperci obawiają się teraz, aby nie doszło do poważnego spadku cen produktów mleczarskich, jak było po 2008 roku, gdy też po okresie bardzo dobrej koniunktury nastąpił kryzys w branży. Ale większym optymistą jest Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity. Jego zdaniem surowiec nie powinien już bardziej tanieć w skupie, bo prognozowany jest w tym roku jeszcze kilkuprocentowy wzrost cen produktów mleczarskich. Nie będzie więc ekonomicznych powodów do tego, aby mleczarnie miały dokonywać obniżek cen płaconych rolnikom. Optymizm prezesa Sapińskiego ma najwyraźniej związek z informacjami, jakie napływają z giełd towarowych w różnych częściach świata, gdzie obserwowany jest ciągły wzrost popytu na produkty mleczne. To dobre prognozy dla rolników, bo istniej duża szansa na utrzymanie się bardzo dobrych wskaźników opłacalności hodowli krów. Rolnicy będą mogli się więc lepiej przygotować do oczekiwanego przez branżę okresowego spadku cen mleka po zniesieniu w przyszłym roku unijnych kwot mlecznych.

 

Krzysztof Losz