• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Kościół zabiega o pokój

Piątek, 23 maja 2014 (21:18)

Kościół katolicki śledzi rozwój sytuacji w Tajlandii po wprowadzeniu stanu wojennego przez kierującego armią tego kraju gen. Prayutha Chan-ochę. Wezwał on mieszkańców, by kontynuowali swoje codzienne życie, i podkreślił konieczność zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa państwa.

 

Wojsko ma obecnie prawo używać broni do rozpędzania zamieszek, zajmować budynki, cenzurować informacje, zakazywać publicznych zgromadzeń, aresztować podejrzanych i stawiać przed sąd wojskowy – podaje Katolicka Agencja Informacyjna (KAI).

Do wprowadzenia stanu wojennego doszło w wyniku eskalacji napięć społecznych po tym, jak pani premier Yingluck Shinawatry została usunięta ze stanowiska decyzją sądu najwyższego. Jej obowiązki przejął tymczasowo Niwatthumrong Boonsongpaisan. Zwolennicy i przeciwnicy tych decyzji demonstrowali na ulicach i dochodziło między nimi do starć, w wyniku których śmierć poniosło 28 osób, a kilkaset zostało rannych. Udział uzbrojonych grup w tych starciach spowodował interwencję wojska.

Sekretarz generalny tajlandzkiej konferencji biskupów katolickich, ks. prałat Andrew Vissanu Thanya-anan oświadczył, że od dłuższego czasu mieszkańcy Tajlandii znajdowali się w sytuacji „instytucjonalnego pata”. – Z powodu niepewności i braku bezpieczeństwa mieszkańcy z zadowoleniem przyjęli interwencję wojska, która nie jest zamachem stanu, lecz służy zapobieganiu przemocy i chaosowi, jaki mógłby wyrządzić szkodę krajowi. Taki jest cel stanu wojennego. Ale w obliczu spolaryzowanej sytuacji konieczne jest otwarcie kanałów kontaktu między stronami, aby zakończyć kryzys – stwierdził duchowny.

Ks. prałat Andrew Vissanu Thanya-anan wezwał do modlitwy o pokój i połączenia wysiłków w tym kierunku z przywódcami innych religii: buddyzmu, hinduizmu i islamu. – Kiedy mieszkańcy Tajlandii widzą swych przywódców religijnych zjednoczonych, działających ramię w ramię dla pokoju, to ma to silny wpływ na ich serca i umysły, a zatem i na przyszłość kraju – zapewnił były podsekretarz Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego.

MPA, PAP