• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

Interes Polski w Europie

Piątek, 23 maja 2014 (18:33)

Podsumowując kampanię wyborczą do niedzielnych wyborów do Parlamentu Europejskiego, należy zauważyć, że właściwie była ona zdominowana przez tylko kilka wątków. Ewidentnie najważniejszym tematem poruszanym przez wszystkie partie, które wystawiają swoich kandydatów, była jątrząca się kwestia ukraińska. To do niej odnosili się wszyscy startujący w wyborach. Zatem pomimo że są to wybory do europarlamentu, kampanię wyborczą w dużej mierze zawłaszczyła kwestia niebrukselska, a nawet niezachodnia, tylko kwestia wschodnia, czyli ukraińska.

Poszczególni kandydaci bardzo mało uwagi przywiązywali do tych spraw, które rzeczywiście w europarlamencie będzie można poruszyć czy załatwić. Co więcej, zachował się standard polskiej polityki, to jest wykorzystywanie kampanii do podkręcania wewnętrznych międzypartyjnych rozgrywek między głównymi partiami. Na naszym politycznym podwórku znów mieliśmy do czynienia z walką między największymi ugrupowaniami: z jednej strony Prawo i Sprawiedliwość na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, a z drugiej – Platforma Obywatelska z premierem Donaldem Tuskiem. Niestety ten konflikt ogniskował w okres przedkampanijny.

Pozostałe wątki były właściwe poruszane w minimalnym stopniu i jakoś nie wywoływały większego zainteresowania liderów. Sprawy sensu stricto związane z tym, co można uczynić w europarlamencie, schodziły na dalszy plan. Według mnie, powinny być o wiele bardziej podnoszone przez kandydatów starających się o mandat europosła.

W najbliższych wyborach główne partie typu PiS, PO i SLD na pewno uzyskają mandat do Parlamentu Europejskiego. Natomiast kwestia wejścia do europarlamentu przez pozostałe mniejsze partie, typu PSL czy Twój Ruch, pozostaje sprawą otwartą.

dr Przemysław Wójtowicz