• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Spotkania Franciszka. Co przyniosą?

Piątek, 23 maja 2014 (17:10)

Pomimo krótkiej wizyty apostolskiej Ojca Świętego Franciszka w Ziemi Świętej w tym szczególnym czasie dojdzie do kilku bardzo ważnych spotkań. Z punktu widzenia politycznego będą to kurtuazyjne spotkania Franciszka z królem Jordanii Abdullahem II w Ammanie, następnie 25 maja w Betlejem, gdzie zostanie przyjęty przez palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa w pałacu prezydenckim, a potem na lotnisku Ben Guriona - przez Shimona Peresa, prezydenta państwa izraelskiego. 26 maja Ojciec Święty spotka się na Górze Świątyni Jerozolimskiej z islamskim muftim, następnie z wielkimi rabinami, jak też z prezydentem i z premierem Izraela.

Z punktu widzenia eklezjalnego i duszpasterskiego głównym celem tej pielgrzymki jest modlitwa i rozmowa Papieża Franciszka z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem I z okazji historycznego wspomnienia spotkania Pawła VI i patriarchy ekumenicznego Atenagorasa I, jakie odbyło się przed 50 laty (Kościoły zrzuciły z siebie wówczas ekskomuniki). Franciszek spotka się z Bartłomiejem I w ciągu tego krótkiego czasu aż trzykrotnie. Szczególnie znamienna oprócz podpisania wspólnej deklaracji będzie ich droga do Grobu Pańskiego.

W rozmowie z międzynarodowym dziełem katolickim Pomoc Kościołowi w Potrzebie nuncjusz apostolski w Izraelu i delegat apostolski na terytorium palestyńskim abp Lazzarotto powiedział, że Papież i patriarcha „przybędą symbolicznie z dwóch różnych kierunków. Razem wejdą do bazyliki i udadzą się na Golgotę, miejsce ukrzyżowania Chrystusa, jak też do grobu Chrystusa”.

Niewątpliwie w historii Kościoła wspomniane wydarzenia są ważne, niezbędne i niosą nadzieję, że relacje i więzi z braćmi w wierze Kościoła wschodniego będą się  umacniać i prowadzić do pełnej jedności, władze Jordanii będą coraz bardziej otwarte i tolerancyjne dla chrześcijan (choć trzeba przyznać, że odnośnie do traktowania wyznawców Chrystusa w tym królestwie, na tle innych państw islamu, Jordania wypada pomimo różnych zastrzeżeń i tak całkiem nieźle), natomiast władze Autonomii Palestyńskiej i Izraela przestaną szykanować i dyskryminować wyznawców Chrystusa, zapewnią im bezpieczeństwo i ochronią przed nasilającymi się atakami ze strony fanatyków islamskich i żydowskich.

Myślę jednak, że dla Papieża Franciszka najważniejszymi punktami napiętego programu będą spotkania ze zwykłymi ludźmi. A jest ich kilka. Zgodnie z relacją abp. Lazzarettiego zaprezentowaną Pomocy Kościołowi w Potrzebie po wizycie u króla Jordanii Papież będzie celebrował Mszę Świętą na stadionie, która ma zgromadzić ok. 20 tys. wiernych. Ojciec Święty uda się następnie na miejsce Chrztu Pańskiego nad brzeg Jordanu po stronie królestwa Jordanii, aby spotkać się z uchodźcami syryjskimi i irackimi, jak również z chorymi i niepełnosprawnymi. Będzie to blisko czterysta osób. W Betlejem na placu Żłóbka przed bazyliką Narodzenia Pańskiego odprawi Mszę Świętą dla ok. 10 tys. wiernych.

Będzie to centralna Msza Święta dla wszystkich katolików w Ziemi Świętej, zarówno z Autonomii Palestyńskiej, jak i z Izraela. Po niej przewidziany jest obiad Ojca Świętego z kilkoma rodzinami palestyńskimi w domu franciszkanów. Po prywatnej modlitwie w Bazylice Narodzenia Pańskiego i spotkaniu z dziećmi palestyńskich uchodźców Ojciec Święty poleci do Izraela. Na koniec wizyty apostolskiej przewidziane jest spotkanie Papieża z zakonnikami i liderami Kościoła katolickiego w Getsemani, po nim Papież będzie celebrował w Wieczerniku jerozolimskim prywatną Mszę Świętą z biskupami z Ziemi Świętej. Tą Mszą św. zakończy się podróż Ojca Świętego na Bliski Wschód.

W rozmowie z międzynarodowym dziełem katolickim Pomoc Kościołowi w Potrzebie nuncjusz apostolski abp Lazzarotto ostrzega przed nadmiernymi oczekiwaniami związanymi z wizytą Papieża. Według niego, pomyłką byłoby myśleć, że za sprawą swojego jednorazowego i krótkiego przybycia na ziemię łez, Papież rozwiąże wszystkie problemy tego regionu. Nie znaczy to, że jest ona bez znaczenia. Przeciwnie, abp Lazzarotto stwierdził, że ta „wizyta stanowi proroczy znak i z pewnością wyzwoli nowe siły dla ludzi, stąd i doda im nowej nadziei”.

Z kolei biskup pomocniczy Giacinto Bulos Marcuzzo, wikariusz Patriarchatu Kościoła łacińskiego w Izraelu, wyraził przekonanie, że Papież „z pewnością będzie mówił o pokoju, o pojednaniu i o sprawiedliwości. Na tym się opiera przyszłość całego regionu. Bez pokoju nie będzie przyszłości dla nas, chrześcijan”. Papież Franciszek będzie prawdopodobnie mówił również o konflikcie izraelsko-palestyńskim, jak to zrobił Benedykt XVI w 2009 roku.

„Stanowisko Stolicy Apostolskiej jest tutaj jasne. Nie mieszamy się do polityki. Strony konfliktu mają się pogodzić. Jednakże Kościół podkreśla konieczność przestrzegania sprawiedliwości i praw człowieka”, powiedział bp Marcuzzo. Jego zdaniem, konflikt izraelsko-palestyński jest źródłem wszystkich problemów tego regionu.

Pomimo wyzwań, jakie stoją przed wyznawcami Chrystusa, istnieje tu wciąż wiele objawów dyskryminacji i fizycznych napaści (pisałem o tym m.in. w „Naszym Dzienniku” tutaj: http://naszdziennik.pl/wp/78092,modlitwa-odpowiedzia-na-nienawisc.html), bp Marcuzzo uważa jednak, że Papież Franciszek jest postrzegany w Izraelu w sposób bardzo pozytywny, a jego podróż będzie się odbywać z rabinem i z imamem z Argentyny, co jest dobrym znakiem.

Dr Tomasz M. Korczyński