Jaka będzie polska energetyka?
Piątek, 23 maja 2014 (16:59)Janusz Piechociński, wicepremier rządu i minister gospodarki, podczas wczorajszej wizyty w Radiu Maryja przyznał, że cofnięcie dotacji dla toruńskiej geotermii było przedmiotem politycznej rozgrywki.
Wicepremier Piechociński twierdzi, że złe traktowanie czy wręcz dyskryminowanie toruńskiej rozgłośni przez władze publiczne nie ma charakteru celowego i właściwie wynika ze zbiegu okoliczności różnych niekorzystnych dla Radia Maryja i Telewizji Trwam przypadków.
Przypomnę, że oprócz kwestii dotacyjnych związanych z energetyką odnawialną, od wielu miesięcy obserwujemy zdumiewający spór na innej linii też dla nas wszystkich ważnej. Mianowicie chodzi o uniemożliwienie funkcjonowania Telewizji Trwam na pierwszym multipleksie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.
Tych „przypadków” jest jednak zbyt dużo i nawet gdyby wicepremier Piechociński klękał, tak jak to czynił na kongresie PSL – bijąc się w piersi i twierdząc, że to zbieg okoliczności – mimo wszystko pozostaje mnóstwo olbrzymich znaków zapytania co do wiarygodności jego słów.
Niestety rząd właściwie nie ma strategii wspierania rozwoju alternatywnych źródeł energii. Z wyjątkiem zapowiedzi elektrowni atomowej o niezwykle kosztownym projekcie i wątpliwym pod względem bezpieczeństwa. Przypomnę, że Niemcy wycofują się ze swojego programu nuklearnego. Nie ma planu rozwoju tej gałęzi energetyki, a jednocześnie rząd przyjmuje na nas drakońskie unijne obostrzenia związane z emisją dwutlenku węgla.
Brakuje planu, który umożliwi polskiej gospodarce i polskim odbiorcom korzystanie z tańszych odnawialnych źródeł energii. Otrzymujemy za to sprzeczne zapowiedzi dotyczące wykorzystania węgla kamiennego z naszych złóż. Co więcej, występują zupełnie niespójne przepychanki słowne pomiędzy premierem Tuskiem a wicepremierem Piechocińskim na temat tego, jak ma wyglądać przyszłość polskiej energetyki.
Maks Kraczkowski