Wiem, że trudno ci się przyznać, przyjacielu...
Czwartek, 22 maja 2014 (20:10)Najnowszy wpis mec. Janusza Wojciechowskiego na blogAiD
Gdy prezydent Lech Kaczyński mówił – Gruzja...
Ukraina, potem Rzeczypospolita
Pewien pan, któremu z pleców zwisa fuzja
Śmiał się w głos, że taki zamach, jak wizyta
Gdy Rosjanie wraz z Niemcami kładli rury
I gazowy zawierali pakt przyjaźni
To pan premier nie urządzał awantury
Protestował, ale cicho, niewyraźnie
Gdy złodzieje grasowali w Gold Amberze
I tysiącom ludzi wyczyścili konta
Jak po gęsi to spłynęło po premierze
On nie winien, proszę państwa, on tu sprząta
A gdy zimą zasypało śniegiem tory
Chociaż lekka, jak na Polskę, była zima
Piękna pani wicepremier rzekła: sorry
To nie rząd zawinił, taki mamy klimat!
Gdy miliony ludzi w Polsce jest bez pracy
I tak wielu został tylko kij i torba
Oni mówią – nic nie stało się, rodacy
I się śmieją z katastrofy, jak Grek Zorba
Wiem, że trudno ci się przyznać, przyjacielu
Że wybrałeś, jak wybrałeś – błąd się zdarza
Lecz Platformy więcej ani PSL-u
Nie wybieraj! I Ojczyzny nie narażaj!