• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Ukryte koszty wejścia Polski do UE

Środa, 21 maja 2014 (14:03)

Z prof. Józefą Hrynkiewicz, socjologiem Uniwersytetu Warszawskiego, posłanką PiS, rozmawia Marta Milczarska

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak zapowiedział przeprowadzenie badań, które pozwolą oszacować skalę zjawiska tzw. eurosieroctwa, czyli pozostawiania dzieci przez rodziców wyjeżdżających w poszukiwaniu pracy za granicę...

- Trzeba dokładnie sprawdzić, co tak naprawdę rzecznik praw dziecka zlecił i jaka instytucja ma te badania wykonać. Zdarza się niestety tak, że poważne badania zlecane są instytucjom, które nie mają pojęcia o ich wykonywaniu i ich wartość naukowa jest żadna. Jak do tej pory zjawisko eurosieroctwa jest przebadane pod kątem socjologicznym, jednakże nie mamy danych statystycznych dotyczących ilości dzieci pozostających w Polsce bez rodziców, którzy zmuszeni byli wyjechać za pracą. Nie sądzę, abyśmy po badaniach zapowiedzianych przez rzecznika praw dziecka otrzymali pełne dane dotyczące tego zjawiska. Nie wiem, jak rzecznik chce zbadać ten problem, ponieważ dotyczy on bardzo wielu kategorii.

W tym momencie możemy mówić o rosnącej skali tego zjawiska?

- Obserwując obecną sytuację na rynku pracy i sytuację socjalną w kraju, można stwierdzić, że Polacy pracujący za granicą nie wysyłają już swoich pieniędzy do Polski, ale częściej przeprowadzają się tam z całą rodziną. Drugą kategorią są pracownicy sezonowi, których dzieci pozostają w Polsce. Zostały przeprowadzone badania opublikowane w pracy doktorskiej Izabeli Szczygielskiej, która pokazuje skutki emigracji zarobkowej kobiet dla rodzin. Jednak do tej pory nie oszacowano, jaka jest skala zjawiska eurosieroctwa. Nie da się także tego stwierdzić jednoznacznie po zasiłkach, ponieważ nie wszyscy mają do niego prawo i nie wszyscy je pobierają. Główny Urząd Statystyczny posiada jedynie informacje na temat wielkości emigracji zarobkowej. Nie mamy jednak żadnych informacji na temat skali zjawiska eurosierot. Często dowiadujemy się, że rodzice dziecka wyjechali dopiero wtedy, kiedy pojawiają się poważne problemy wychowawcze.

Negatywnym skutkiem wejścia Polski do Unii Europejskiej jest odpływ Polaków za granicę w poszukiwaniu pracy?

- Niestety to jest problem, o którym rząd nie chce mówić. Co więcej, nikt nie traktuje emigracji zarobkowej jako kosztu społecznego Polski o bardzo daleko idących i długotrwałych konsekwencjach. Mam wrażenie, że dla polityków rządzącej koalicji emigracja zarobkowa jest pozytywnym zjawiskiem, gdyż zmniejsza się bezrobocie w Polsce. Zauważmy jednak, że zazwyczaj młodzi ludzie, którzy podjęli pracę za granicą, do kraju już nie wrócą, ponieważ mają tam lepsze zarobki i większe szanse na rozwój. Emigracja zarobkowa i wysokie bezrobocie to ogromne koszty, które płacimy za wejście do Unii Europejskiej. Jeśli rząd nie zacznie wspierać przemysłu, przedsiębiorców, by powstawały nowe miejsca pracy, to sytuacja na rynku pracy w kraju będzie się pogarszać.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska