• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

Tłok na ławie oskarżonych

Środa, 21 maja 2014 (02:30)

Prokuratorzy IPN przełamali tendencję spadkową w ilości kierowanych do sądu aktów oskarżenia.

Mamy do zakończenia ok. 3,5 tys. śledztw w sprawie niemieckich zbrodni, oskarżamy za internowanie ponad 4,5 tys. osób w stanie wojennym – podkreśla szef pionu śledczego IPN Dariusz Gabrel, wskazując, że śledczy mają pracy na wiele lat.

– W 2013 r. prokuratorzy IPN zakończyli 1286 śledztw i wnieśli do sądów 11 aktów oskarżenia, przełamując tendencję spadkową w tym zakresie – wskazuje prezes IPN Łukasz Kamiński w sprawozdaniu z działalności Instytutu za ubiegły rok.

– Jest to godne odnotowania, że ilość aktów oskarżenia wzrasta, że ten okres zachwiania w pracach pionu śledczego mija – mówi prokurator Gabrel. Szef pionu śledczego IPN podkreśla, że po katastrofie smoleńskiej był rok tymczasowości w działalności Instytutu. Pojawiły się nawet głosy, że pion śledczy należy zlikwidować, co w oczywisty sposób miało wpływ na brak stabilizacji pozycji śledczych.

– Jeżeli będzie się mówiło prokuratorom przy projektowaniu zmian w ustawie o prokuraturze, że pion śledczy zostanie zlikwidowany, że wrócą do szczebla prokuratur rejonowych, gdzie ich koledzy awansowali już o dwa stopnie, to oni za swoje poświęcenie, oskarżanie m.in. osób z wymiaru sprawiedliwości PRL, będą się czuli w swoisty sposób ukarani. Motywacyjnie nie działa też nieustanne mówienie o rzekomym braku skuteczności – podkreśla Gabrel. Szef pionu śledczego przypomina, że prokuratorzy IPN kierowali akty oskarżenia, ale rozliczanie szeregu zbrodni komunistycznych przerwała decyzja Sądu Najwyższego.

– Od 2007 r. bardzo efektywnie rozpoczęliśmy ściganie zbrodni komunistycznych, były kierowane wnioski o uchylenie immunitetu, akty oskarżenia, ale Sąd Najwyższy w 2010 r. swoją majową uchwałą uniemożliwił ściganie nam tych sprawców, którzy popełnili czyny zagrożone do lat pięciu. Gros spraw, które są istotne, utrącono możliwość ich ścigania – wskazuje Gabrel.

Redukcje w IPN

Inny aspekt to decyzje sędziów odnoście do sprawców stanu wojennego.

– Kłopoty wymiaru sprawiedliwości z oceną prawną i osądzeniem architektów stanu wojennego obrazują jego kondycję, nie kondycję pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej, który o ile nie będzie zwalczany, to będzie realizował swoje zadania ustawowe – dodaje prokurator.

Nawiązując do planów o likwidacji pionu śledczego IPN, Gabrel zapewnia, że ta część Instytutu jest potrzebna.

– Do zakończenia merytorycznego jest jeszcze ok. 3,5 tys. spraw nazistowskich, nie rozliczyliśmy jeszcze tego, co ciąży na nas od czasów II wojny światowej – tłumaczy.

– Dlaczego tak się stało? Dlaczego była komisja ścigania zbrodni hitlerowskich nie była w stanie się z tym uporać, tylko przekazywała sprawy do Niemiec albo wnioski o przekazanie ścigania do innych państw, a u nas te sprawy były zawieszone? To jest wstyd dla państwa polskiego, że przez 40 lat nie było w stanie tych spraw rozliczyć – ocenia Gabrel. – Chciałbym podkreślić, że lata 90. zostały zaprzepaszczone, wtedy żyli świadkowie, pamięć PRL była nieodległa, wtedy żyli sprawcy, ale ustawa o IPN była uchwalana przez pięć lat. Nie wiem, czy była wówczas wola polityczna do rozliczania się z przeszłością – mówi szef pionu śledczego.

IPN wskazuje na intensyfikację oskarżeń w sprawie internowania ponad 4,5 tys. osób w okresie stanu wojennego. – W każdej oddziałowej komisji prowadzimy śledztwa dotyczące internowań w okresie stanu wojennego, stawiamy w stan oskarżenia komendantów wojewódzkich komisariatów Milicji Obywatelskiej, którzy podejmowali te decyzje. W przypadku Gorzowa Wielkopolskiego już jest wyrok prawomocny wobec komendanta – podkreśla Gabrel.

Według informacji o działalności w ubiegłym roku prokuratorzy zakończyli 1286 śledztw, w tym 769 dotyczących zbrodni komunistycznych, 474 dotyczące zbrodni nazistowskich oraz 43 śledztwa dotyczące innych przestępstw.

Liczba śledztw wzrosła, ale spadła liczba prokuratorów, a ich etaty wygaszono. W ocenie Instytutu Pamięci Narodowej, to zjawisko „niepokojące”. Na koniec roku obowiązki pełniło 86 prokuratorów.

Zenon Baranowski