Komu przeszkadzają pomniki Ojca Świętego?
Wtorek, 20 maja 2014 (21:51)W materiale „Faktów” z 19 maja br. redaktor zatrudniony w stacji TVN Paweł Abramowicz postanowił poszydzić sobie z pomników przedstawiających osobę św. Jana Pawła II. Zdaniem dziennikarza, powstają one masowo w całej Polsce i jest ich za dużo. Z jego relacji mogliśmy się także dowiedzieć, że są one za mało estetyczne, a nawet dwuznaczne. Ciekawe spostrzeżenia snują „Fakty”, dobrze się bawiąc kpinami z pobożności polskiego Narodu. W rzeczy samej jest to zamaskowana nagonka na oddanie i miłość polskich katolików do kanonizowanego niespełna miesiąc temu Papieża Polaka. Hasło zostało rzucone. Z pełną premedytacją wyszukano najbardziej kompromitujące rzeźby i pomniki, nie wysilając się na obiektywizm dziennikarski. W gruncie rzeczy materiał okazał się tanią manipulacją, w którym zabrakło miejsca na sfilmowanie pomników-arcydzieł, jakie nietrudno znaleźć w naszym kraju.
Wiemy jednak, że w podtekście TVN-owska propaganda miała na celu wykazanie, że w Polsce jest zbyt duża ilość pobożnych i wierzących katolików. Mniej miejsca TVN poświęciła bluźnierczej ekspozycji w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Przypomnę, że na filmie zaprezentowanym za pieniądze polskich podatników w CSW nagi mężczyzna obłapia krucyfiks z rzeźbą Jezusa Chrystusa, obrażając Boga i chrześcijan (co zostało potępione i wywołało sprzeciw także muzułmanów). Instalacja została zatytułowana „Adoracja”. Taki „pomnik” nie bulwersuje TVN.
Nie ma także dla TVN problemu w ilości (niezliczonej ilości) sowieckich pomników upamiętniających zbrodniczy system totalitarny, który zniewolił Polskę „po wyzwoleniu” jej dzięki „bratnim” wojskom radzieckim na długie i krwawe dekady. Liczba kiczu jest na tyle znaczna, że red. Abramowicz mógłby nakręcić kilka dłuższych filmików okraszanych swoimi kąśliwymi żarcikami i ironicznym tonem.
Wiadomo jednak, że w erze Tuska prorządowym mediom łatwiej i korzystniej naśmiewać się z pobożności i wiary polskich katolików, niż występować przeciwko promoskiewskiej i probrukselskiej polityce rządu centrolewu.
Ta drwina posiada w sobie potężną dozę bezkarnej pogardy i wyniosłości „nowoczesnych” liberałów z TVN. Tylko czekać, gdy wszechwiedzącej stacji zaczną przeszkadzać kościoły, katolicy, a nawet Polska jako taka, co zostanie wyrażone w jeszcze bardziej pogardliwy sposób, ale tym razem wprost. Dopóki jednak ekipa Donalda Tuska dzierży władzę absolutną w naszym kraju, ten stan rzeczy TVN odpowiada. Na razie możemy się zatem spodziewać drwin i kpin z religii katolickiej i patriotyzmu. Gdy jednak Tusk stanie się odległą zmorą przeszłości, usłużne media ruszą do bardziej zmasowanego ataku, szukając jego „godnego” następcy w zwalczaniu chrześcijaństwa i Kościoła.
Warto zatem zapytać w tym miejscu, czy TVN przeszkadzają tak naprawdę pomniki Jana Pawła II, czy raczej sama osoba nowego świętego. A może to pobożność katolicka w Polsce razi poczucie estetyki redaktorów z Wiertniczej? Cóż, nie mnie to rozsądzać, fakt jest jednak taki, że pomniki św. Jana Pawła II pozostaną, natomiast TVN i jego produkty pogardy będą odległą ciekawostką historyczną.
Dr Tomasz M. Korczyński