Alarmująca woda
Wtorek, 20 maja 2014 (15:36)Poziom wody w Wiśle w Warszawie osiągnął stan alarmowy (650 cm), tak wynika z odczytów stołecznej stacji wodowskazowej, przeprowadzonych o godz. 15.00.
Wisła przekroczyła stan ostrzegawczy (600 cm) o godz. 8.00. Przed południem poziom wody na stołecznym wodowskazie wzrósł do 636 cm, stan alarmowy wynosi 650 centymetrów.
Od godzin popołudniowych obowiązuje stan pogotowia przeciwpowodziowego – poinformowała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
Według najnowszych prognoz IMiGW, poziom wody jutro rano ma wynieść ok. 700 cm – to o 80 cm mniej niż w 2010 roku.
Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział, że Warszawa jest przygotowana na falę wezbraniową na Wiśle. Woda nie zagrozi remontowanym bulwarom – nabrzeże zostało w tym miejscu wzmocnione. Milczarczyk zapewnił, że podczas trwającego remontu bulwarów na lewym brzegu Wisły nabrzeże zostało wzmocnione ścianką szczelną. To metalowa, zagłębiona w grunt konstrukcja, składająca się ze ściśle przylegających do siebie elementów.
Podkreślił, że wykonawca jest uprzedzony o zbliżającej się fali wezbraniowej i obecnie usuwa z placu budowy swój sprzęt. O prognozowanej wysokości fali poinformowani zostali też właściciele działających nad Wisłą klubów.
Rzecznik przypomniał, że w ciągu ostatnich czterech lat (w 2010 r. przez Warszawę przeszły dwie fale wezbraniowe) wyremontowany został m.in. ponadsześciokilometrowy odcinek wału zawadowskiego na lewym brzegu Wisły. Remontowany był też przyczółek bramy przy wale śródmiejskim i wał miedzeszyński. Drogi ułatwiające dojazd służbom powstały na wałach: siekierkowskim, zawadowskim i młocińskim.
Z warszawskich wałów regularnie usuwane są też krzewy, drzewa i różne przeszkody – w latach 2009-2014 miasto przeznaczyło na ten cel 2,8 mln złotych. Na bieżącą konserwację wałów miasto wydało w tym czasie 1,8 mln złotych. W latach 2010-2017 stolica na zabezpieczenie przeciwpowodziowe ma wydać ponad 40 mln złotych.
Niższą niż IMiGW wysokość fali w stolicy prognozuje hydrolog z Politechniki Warszawskiej dr Piotr Kuźniar. W jego ocenie, będzie to 640-650 centymetrów. W rozmowie z PAP podkreślił, że przemieszczająca się Wisłą fala bardzo przypomina tę z 1997 r. – wówczas była ona o 2 cm niższa od stanu alarmowego, który został ustalony na 650 centymetrów.
Podkreślił też, że wały wiślane mają ok. 5 m wysokości, ale w Warszawie są wyższe i mają 6 metrów. Głębokość koryta, którym zwykle płynie rzeka, to ok. 2-3 m, więc aby Wisła przelała się przez stołeczne wały przeciwpowodziowe, fala wezbraniowa musiałaby mieć ok. 850 centymetrów.
Zdaniem Kuźniara, najbardziej newralgiczne punkty w Warszawie to rejon zoo, gdzie wał jest bardzo niski, oraz brama przeciwpowodziowa w Porcie Praskim, jednak – jak zaznaczył – przy prognozowanej przez niego wysokości fali wezbraniowej miejsca te nie są zagrożone.
MPA, PAP