Kościół męczenników
Wtorek, 20 maja 2014 (02:00)Z ks. prałatem Tomaszem Atłasem, dyrektorem krajowym Papieskich Dzieł Misyjnych, rozmawia Małgorzata Pabis
Sąd w Chartumie skazał na śmierć 27-letnią sudańską chrześcijankę oskarżoną o apostazję. Młoda kobieta w ósmym miesiącu ciąży jest przetrzymywana w areszcie wraz z 20-miesięcznym synem.
– To dramat i paradoks zarazem. Dramat, bo znów mamy do czynienia z zamachem na życie, i to trzech osób. Dramat, bo u jego podstaw leży religijny fanatyzm i brak naturalnej, elementarnej troski o rodzące się życie oraz o życie małego, 20-miesięcznego dziecka. A paradoks? Po pierwsze dlatego, że wszystkie fakty wskazują na to, że Meriam Yahia Ibrahim Ishag rzeczywiście nie zmieniła wyznania. Po drugie, w Sudanie nie można przejść z islamu na inną religię, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby nawracać czy też nawrócić się na islam. I po trzecie, jak można przejść obojętnie wobec tak ogromnej fali protestów międzynarodowych. Miejmy nadzieję, że przyniosą one oczekiwany skutek.
Areną ogromnych prześladowań chrześcijan staje się też Nigeria. Wciąż nieznany jest los około 170 uczennic porwanych przez islamskich terrorystów z Boko Haram. Jak reagować, żeby takie sytuacje więcej się nie powtarzały?
– Za każdym razem, kiedy gwałcone są podstawowe prawa ludzkie – w tym przypadku prawo do życia i wolności wyznania – rodzi się w nas naturalny sprzeciw i głęboki smutek. Wiemy bowiem, że nie chodzi tylko o pewne fakty, liczby czy specyficzny kontekst geograficzno-kulturalny, ale o konkretne osoby doświadczające wprost przemocy, bólu, szykan, poniżania i to tylko dlatego, że chcą żyć w pokoju, wyznając i praktykując swoją religię. Smutek jest tym większy, bo konstytucja Nigerii gwarantuje obywatelom tego państwa wolność religijną, swobodę praktyk i możliwość zmiany wyznania. Co w tej sytuacji możemy zrobić, co może i powinien zrobić świat i jego międzynarodowe organizacje służące sprawie pokoju i pokojowego współżycia między narodami, religiami itd.? My, wierzący w Zmartwychwstałego, nie przestawajmy prosić Go, aby zapanowało Jego królestwo i niech ta prośba będzie poparta naszym duchowym darem, wyrzeczeniem i ofiarą.
Kiedy chrześcijanie są prześladowani, świat milczy. Dlaczego?
– Według niektórych specjalistów, na świecie prześladowanych jest ok. 200 milionów wyznawców Chrystusa. Dobrze, że wobec tej fali przemocy i niesprawiedliwości stają wierni zatopieni w pokornej modlitwie oraz instytucje zabiegające o poszanowanie podstawowych praw chrześcijan. Oczywiście mogłoby i powinno być ich więcej. Wsłuchajmy się ponownie w słowa Jezusa: „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15, 20) oraz w słowa Jana Pawła II: „U kresu drugiego tysiąclecia Kościół stał się Kościołem męczenników (”Tertio millennio adveniente„, 37). W tym kontekście czujmy się zaproszeni, wszyscy, aby Chrystusowi i Jego miłosierdziu jeszcze bardziej zaufać i pytać: Panie, co chcesz nam powiedzieć?