Na razie tylko Ukraina
Poniedziałek, 19 maja 2014 (18:39)Korea, Japonia, Singapur – te azjatyckie kraje mogą najszybciej znieść embargo na polską wieprzowinę. Trochę dłużej mogą potrwać rozmowy z Chinami. 28 maja embargo ma znieść Ukraina.
Tygodniowe rozmowy w Azji, które prowadził minister rolnictwa Marek Sawicki przy pomocy p.o. głównego lekarza weterynarii Krzysztofa Jażdżewskiego, można uznać za sukces. Nasi azjatyccy odbiorcy złożyli deklaracje, że są otwarci na wznowienie importu polskiej wieprzowiny. Singapur, Korea i Japonia zapowiedziały, że w przyszłym tygodniu przyślą do Polski swoich ekspertów, którzy zbadają warunki hodowli i przerobu trzody chlewnej. Od wyników tej kontroli zależy tempo kolejnych rozmów na temat embarga.
Negocjacje z tymi trzema krajami mogą prawdopodobnie zakończyć się szybciej niż w przypadku Chin. Ważna jest dla nas zgoda Pekinu na zniesienie embarga, bo Chiny to ogromny rynek, na którym do tej pory radziliśmy sobie bardzo dobrze. W ubiegłym roku sprzedaliśmy tam prawie 52 tys. ton mięsa za 68 mln euro. Dla porównania: do Japonii eksport wyniósł 25 tys. ton wieprzowiny (za 76 mln euro), a do Korei Południowej – blisko 10 tys. ton (23mln euro). Przy czym do Chin – przed wprowadzeniem restrykcji eksportowych – mięso sprzedawało 10 zakładów, do Japonii – 41, Korei – 26, a na Tajwan – 23 przetwórnie mięsa. Część firm prowadziła sprzedaż do wszystkich tych państw.
Tymczasem najszybciej embargo ma znieść Ukraina. Tamtejszy resort rolnictwa poinformował, że stanie się to 28 maja – od tego dnia będziemy mogli sprzedawać tam wieprzowinę i przetwory mięsne. Formalnie embargo zostanie zniesione wobec wszystkich krajów unijnych. – My chcemy także, aby Ukraina zdjęła embargo na wołowinę, które nieustannie utrzymuje od 2007 r., a nie ma żadnych podstaw prawnych, zdrowotnych, żeby takie embargo utrzymywać – zaznacza minister rolnictwa Marek Sawicki.
Być może decyzja Kijowa spowoduje też przyspieszenie negocjacji z Rosją, Białorusią i Kazachstanem, czyli państwami Unii Celnej. Tam sprzedawaliśmy ponad 80 tys. ton wieprzowiny rocznie (ponad 210 mln euro).
Stwierdzenie afrykańskiego pomoru świń u dwóch padłych dzików na Podlasiu sprawiło, że w lutym drastycznie spadł eksport wieprzowiny. Spowodowało to również poważne kłopoty na rynku wewnętrznym i duże straty z tego powodu ponieśli zarówno przedsiębiorcy sektora mięsnego, jak i rolnicy. Spadła bowiem sprzedaż żywca, jego ceny, mniejszy był również popyt na produkty wytwarzane z wieprzowiny.
Krzysztof Losz