Śledztwo w sprawie profanacji krzyża umorzone
Poniedziałek, 19 maja 2014 (16:44)Prokuratura umorzyła dochodzenie w sprawie nagiego pseudoartysty, który sprofanował figurę Jezusa przybitego do Krzyża. To skandaliczna decyzja – ocenia Ogólnopolski Komitet Obrony Przed Sektami i zapowiada zażalenie do sądu.
Prokurator Karol Węgrzyn z Prokuratury Rejonowej dla Warszawy-Śródmieścia umorzył dochodzenie w sprawie obrażenia uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej „z powodu braku znamion czynu zabronionego”.
W uzasadnieniu stwierdził m.in., że takie przestępstwo należy do występków umyślnych – a Jacek Markiewicz nie miał zamiaru obrazić katolików.
Odnosząc się do tego Ryszard Nowak, przewodniczący stowarzyszenia Ogólnopolski Komitet Obrony Przed Sektami i Przemocą, mówi, że takie tłumaczenie prowokatorów jest typowe.
– Ci wszyscy pseudoartyści jak „Nergal”, „Doda” czy Jacek Markiewicz, znieważają uczucia religijne i się z tego śmieją, ale kiedy my im zakładamy sprawę do sądu, tłumaczą się, że oni nic nie wiedzieli. W takim razie, jeśli tak jest, czemu nie znieważają Mahometa? Bo się boją. Ci artyści uważają, że można znieważać katolików, chrześcijan, bo tak naprawdę nic za to się im nie stanie i sądy w zasadzie staną w ich obronie – mówi Ryszard Nowak.
Ryszard Nowak zapowiada zażalenie na decyzję prokuratury do sądu. Dowody przeciwko Markiewiczowi są niezbite – zaznacza.
– Przede wszystkim napiszemy, że Jacek Markiewicz przyznał się do tego, że znieważył krzyż. Mało tego – Jacek Markiewicz przyznał się, że w ostatnich 20 latach wielokrotnie go znieważał. Dziwię się więc, że prokuratura mając tak niezbite dowody, umorzyła wszystko. Ponadto prokurator w swoim postanowieniu wielokrotnie napisał, że to, co zrobił Jacek Markiewicz, to było dzieło. Przepraszam, jakie to było dzieło? To było znieważeniu uczuć religijnych, znieważenie krzyża i to nie jest żadne dzieło. Prokuratura wielokrotnie w tym postanowieniu napisała, że bluźnierca Jacek Markiewicz jest artystą. To nie artysta, tylko bluźnierca. Bluźnierca, który szydzi sobie z chrześcijan – ocenia Ryszard Nowak.
Sprawa dotyczy filmu pt. „Adoracja”, na którym można było zobaczyć nagiego mężczyznę ocierającego się o naturalnych rozmiarów krucyfiks. Projekcja filmu znajdowała się w jednej z sal Centrum Sztuki Współczesnej.
Bluźniercza ekspozycja wywołała oburzenie wielu środowisk katolickich. Prowadzona była modlitwa ekspiacyjna za zniewagę krzyża. Wiele osób złożyło także zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez autora ekspozycji.
Źródło: Radio Maryja