Jan Paweł II – promotor godności życia i rodziny
Poniedziałek, 19 maja 2014 (15:54)Wczoraj, w dniu urodzin świętego Jana Pawła II, który przez cały swój pontyfikat kładł wielki nacisk na obronę rodziny i życia poczętego, ulicami Gdańska przeszedł piąty już Archidiecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny.
Tegoroczny marsz był dziękczynieniem za dar życia i kanonizacji Jana Pawła II. Przeszedł on pod ogólnym hasłem: „Jan Paweł II – promotor godności życia i rodziny”.
– Nie zgadzamy się na niszczenie rodziny poprzez przeciwne człowieczeństwu ideologie. Sprzeciwiamy się zrównywaniu małżeństwa ze związkami sprzecznymi z naturą – mówił Dominik Piasecki, otwierając marsz. Po błogosławieństwie arcybiskupim marsz ruszył trasą spod placu Solidarności na Długi Targ. Uczestniczyło w nim kilka tysięcy osób, wśród nich wiele młodzieży. Można było zobaczyć członków Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, stowarzyszenia „Koliber”, Obozu Narodowo-Radykalnego i innych stowarzyszeń. O radosną atmosferę zadbała młodzieżowa Gminna Orkiestra Dęta ze Stężycy. Jednak najważniejszą częścią Marszu dla Życia i Rodziny były świadectwa dawane przez małżeństwa, opowiadające o swoim życiu rodzinnym i przezwyciężaniu codziennych trudności.
Marsz zatrzymał się na Długim Targu, gdzie przyznane zostały dwie symboliczne nagrody: „strzał w środek tarczy” oraz widły. Pierwszą z nich otrzymał Artur Andrus za nagranie piosenki „Najważniejsza jest rodzina”. Widły natomiast zostały przyznane Magdalenie Środzie wraz z życzeniem wysokich lotów za najkrótszą definicję ideologii gender: „Mnie nie zależy na zacieraniu różnicy między mną a mężem, bo to pożyteczna i przyjemna różnica, tylko na tym, żeby on też sprzątał”.
Na zakończenie odczytano orędzie marszu. Jan Klawiter, polityk i kawaler Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie, przywołał także słowa św. Jana Pawła II. Brzmiały one następująco: „Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym – ale jest prawem człowieka. Dlatego nie możemy zgodzić się na prawo pozwalające zabijać poczęte dzieci…”.
Jan Kołakowski, Gdańsk