• Czwartek, 5 marca 2026

    imieniny: Adriana, Fryderyka, Oliwii

MEJ: Polki poza zasięgiem Bułgarek

Poniedziałek, 20 sierpnia 2012 (21:22)

Spotkanie między Polkami a Bułgarkami w trzecim meczu grupy B mistrzostw Europy juniorek (MEJ) rozgrywanych w Ankarze zakończyło się wynikiem 3:1.  To trzecie zwycięstwo Biało-Czerwonych.

Początek spotkania był dość wyrównany. Zawodniczki obu zespołów grały „punkt za punkt”. Dwupunktowe prowadzenie Polki zdobyły jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną dzięki wspaniałej zagrywce Eweliny Janickiej. Po wznowieniu gry podopieczne Andrzeja Pecia zaczęły zwiększać przewagę nad rywalkami.

Polki doskonale spisywały się w obronie i bloku, co skutecznie utrudniało zdobycie punktów Bułgarkom. Ponadto Paulina Głaz pokazywała z minuty na minutę coraz skuteczniejsze kontry. Na drugiej przerwie technicznej przewaga Polek sięgała sześciu punktów (16:10), a po powrocie do gry stale wzrastała.

Przy wyniku 22:15 polskie siatkarki zaczęły popełniać  błędy, które wykorzystały nasze rywalki. W konsekwencji pierwszy set zakończył się wynikiem 25:21.

Druga partia spotkania zaczęła się bardzo niekorzystnie dla podopiecznych Pecia, które nie radziły sobie z blokiem Bułgarek. Tym samym rywalki zdobyły cztery punkty przewagi (0:4). W tym momencie polski szkoleniowiec poprosił o czas, po którym nasza reprezentacja juniorek wróciła do gry z pierwszej części spotkania.

Polki szybko odrobiły straty i wyrównały 4:4. Mimo to na pierwszej przerwie technicznej to Bułgarki schodziły z czteropunktową przewagą - 4:8. Rywalki zyskiwały dzięki coraz częściej popełnianym błędom popełnianym przez polskie zawodniczki. W tej części spotkania dobrze spisywała się Janicka, której zagrywka doprowadziła do wyrównania 12:12. Mimo poprawy gry ze strony podopiecznych Pecia Bułgarki dobrymi blokami i doskonałą grą obu środkowych uniemożliwiały zdobycie punktów Biało-Czerwonym. Końcówka tej partii meczu była niezwykle dramatyczna. Dzięki skutecznym atakom Aleksandry Wójcik i Agnieszki Kąkolewskiej Polki wyrównały 23:23. Jednak Bułgarki okazały się lepsze i drugi set zakończył się wynikiem 23:25.

Równie źle dla Polek rozpoczął się trzeci set. Nasze reprezentantki łatwo oddawały rywalkom punkty, popełniając błąd za błędem, co w konsekwencji doprowadziło do pięciopunktowej przewagi Bułgarek (2:7). Polski szkoleniowiec  wprowadził na boisko nowe zawodniczki: Julię Twardowską, Ewelinę Tobiasz, Natalię Strózik i Karolinę Szymańską. Dokonane zmiany okazały się konieczne, gdyż powoli Polki zaczęły odrabiać straty. Po drugiej przerwie technicznej grały znacznie lepiej i doprowadziły do remisu 21:21. Tym razem to Polki okazały się bardziej wytrzymałe i wygrały set 25:23.

Ostatnia część meczu rozpoczęła się wyrównaną grą zawodniczek, które grały „punkt za punkt”. As serwisowy Szymańskiej wyprowadził polski zespół na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktową przewagą 8:6. Niestety po wznowieniu gry nasze rywalki szybko wyrównały, a nawet objęły prowadzenie. Od drugiej przerwy technicznej, na którą Polki schodziły z dwupunktową przewagą - 16:14, podopieczne Pecia pokazały wspaniały sposób gry. Bułgarki nie radziły sobie z atakami Biało-Czerwonych i tym samym Polki wygrały set bardzo wysko 25:16, zaś całe spotkanie 3:1.

Wcześniej podopieczne Andrzeja Pecia pokonały wicemistrzynie Europy - Włoszki 3:0 (27:25, 25:20, 25:20) oraz Czeszki 3:1 (23:25, 25:22, 25:22, 25:15) i tym samym zajmują drugie miejsce w tabeli – tuż za Rosjankami, które wyprzedzają naszą reprezentację jedynie małymi punktami. Spotkanie Polska - Rosja zaplanowane jest na środę.

W grupie A walczą zawodniczki z Turcji, Belgii, Słowenii, Słowacji, Francji i Serbii. W mistrzostwach Europy juniorek bierze udział 12 zespołów. Dwa najlepsze z dwóch grup zagrają w półfinałach, a kolejne dwa - o miejsca 5-8 turnieju.

Izabela Kozłowska