Wisła może być groźna
Piątek, 16 maja 2014 (22:10)Powoli stabilizuje się sytuacja powodziowa w górnym biegu Sanu, Wisłoka i Wisłoki na Podkarpaciu. Oznacza to, że zagrożenie powodziowe na tych rzekach powoli mija. Tymczasem coraz bardziej niebezpieczna staje się Wisła.
W godzinach popołudniowych czoło fali wezbraniowej przemieszczało się na odcinku środkowego i dolnego biegu Sanu, Wisłoka i Wisłoki. Na Sanie i Wisłoku tylko nieznacznie przekroczone były stany alarmowe, a woda utrzymywała się w korytach, natomiast wciąż niebezpiecznie było na Wisłoce.
Fala kulminacyjna, która minęła Krajowice, dzisiejszej nocy powinna dotrzeć do Mielca. Jej wysokość może sięgać nawet 7 metrów, ale zdaniem służb zarządzania kryzysowego woda nie powinna przelać się poza wały.
Sytuacja na Wisłoce jest cały czas monitorowana, a newralgiczne miejsca w obrębie obwałowań są wzmacniane workami z piaskiem i rękawami przeciwpowodziowymi. tymczasem policjanci i strażacy od czwartku wieczorem poszukują mężczyzny, który w Dębicy wpadł do wezbranego potoku, którego wody miejscami płyną kanałem pod zakładami produkcyjnymi. Mężczyzny wciąż nie odnaleziono.
Co przyniesie Wisła?
O ile na Sanie, Wisłoku i Wisłoce sytuacja jest w miarę przewidywalna, to wciąż nie wiadomo, jak będzie z Wisłą, której wezbrane wody spodziewane są na Podkarpaciu dopiero w niedzielę. Na falę kulminacyjną szykuje się Tarnobrzeg, gdzie trwają gorączkowe prace przy wałach wiślanych oraz na rzece Trześniówce. Od południa w Tarnobrzegu obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Na wałach wiślanych w okolicach Tarnobrzega strażacy rozkładają specjalny rękaw przeciwpowodziowy, który po napełnieniu wodą podwyższy wysokość wału.
– W sytuacji zagrożenia wał zostanie podwyższony w ten sposób na długości 10 kilometrów, co powinno być wystarczającym zabezpieczeniem – zapewniają strażacy.
O godz. 14.00 stan wody na Wiśle w Sandomierzu przekraczał 370 cm i był niższy o pół metra od stanu ostrzegawczego i o 238 cm od stanu alarmowego. Tymczasem prognozowana wysokość fali kulminacyjnej w niedzielę w Tarnobrzegu może wynieść nawet 800 cm. Jeżeli przewidywania się potwierdzą, fala wezbraniowa będzie niższa zaledwie o 40 cm od tej z powodzi sprzed czterech lat, kiedy wody Wisły przelały się przez wały i zalały Tarnobrzeg.
Alarm powodziowy na Podkarpaciu wciąż obowiązuje w powiatach jasielskim, dębickim, mieleckim, krośnieńskim i w mieście Krosno, ponadto w powiecie tarnobrzeskim i w samym Tarnobrzegu oraz powiecie stalowowolskim. W pozostałych powiatach województwa i miastach na prawach powiatu obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe.
Mariusz Kamieniecki