• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

Niewygodna prawda

Piątek, 16 maja 2014 (19:06)

W podwarszawskim Błoniu dwa razy została zlikwidowana wystawa „Wybierz życie”, która składa się z 14 plansz przedstawiających m.in. abortowane dzieci.

Wspomniana ekspozycja jest dziełem Fundacji Pro – Prawo do Życia i od 2005 r. była prezentowana w ponad 400 miejscach w różnych częściach kraju.

We wtorek działacze fundacji ustawili ją wzdłuż ciągu pieszego w podwarszawskim Błoniu, który wiedzie z centrum miasta do stacji kolejowej. Pomimo otrzymanego zezwolenia na jej ustawienie stała tam tylko dwie godziny. W asyście policji została zdemontowana przez strażników miejskich i zdeponowana w miejskim garażu.

– Zenon Reszka, burmistrz Błonia, w piśmie do fundacji przekazał, że cofa zgodę na ekspozycję naszej wystawy. Swoją decyzję tłumaczył tym, że rozpoczęła się dwa dni przed wyznaczonym terminem. Nie pomogło nasze wyjaśnienie, że we wcześniejszej rozmowie telefonicznej dostaliśmy na to zgodę od sekretarza urzędu miasta – powiedział w rozmowie NaszymDziennikiem.pl Mariusz Dzierżawski, członek Rady Fundacji PRO – Prawo do Życia.

Najprawdopodobniej powodem cofnięcia zgody władz miasta na ekspozycję były protesty kilu osób, którym nie podobał się drastyczny przekaz wystawy. – W każdej miejscowości, gdzie organizujemy wystawę, są zwolennicy aborcji, którym nasza eskpozycja nie jest na rękę. To głównie oni swoim głośnym sprzeciwem sprawiają, że władze ulegają tej hałaśliwej mniejszości – mówi Dzierżawski.

Z pomocą organizatorom wystawy przyszedł ks. Tadeusz Jaworski, proboszcz parafii Narodzenia Pańskiego w Błoniu, który zgodził się na ulokowanie ekspozycji na przykościelnym parkingu. Jednak plansze nie zostały tam długo, ponieważ znów rozmontowali je strażnicy miejscy. Kapłan zdecydował o usunięciu wystawy na skutek prośby jednego z dyrektorów szkoły podstawowej, który tłumaczył, że przychodzące do kościoła dzieci nie powinny oglądać takich drastycznych obrazów. Ksiądz Jaworski obiecał, że kiedy obejrzy wszystkie plansze, podejmie decyzję o dalszych losach ekspozycji.

– Zgadzam się z tym, że nasza wystawa jest drastyczna, bo sama aborcja jest drastyczna. Poprzez te ekspozycje chcemy pokazać prawdę o aborcji, a nie da się jej przedstawić sympatycznie. Chcemy pokazać, że aborcja jest okrutnym morderstwem. Natomiast ludziom, według których aborcja jest czymś dobrym, oczywiście to nie odpowiada – powiedział Mariusz Dzierżawski.

MPA