Monte Cassino znowu polskie
Piątek, 16 maja 2014 (11:32)Coraz więcej Polaków przyjeżdża na uroczystości 70. rocznicy zdobycia Monte Cassino przez żołnierzy gen. Władysława Andersa. Miejscowe władze spodziewają się ok. 3 tys. gości z Polski, z których kilkuset weźmie udział w sobotnim biegu na wzgórze.
Idea 10-kilometrowego rocznicowego Biegu na Monte Cassino zrodziła się trzy lata temu w głowie Bogusława Mamińskiego, wicemistrza świata w biegu na 3000 m z przeszkodami, obecnie prezesa klubu Sporting Międzyzdroje. Jak podkreślił, jego pomysł spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony prezesa miejscowego klubu sportowego, radnego 55-tysięcznego miasta Cassino Antoine’a Tortolano.
Włoch, który mówi o sobie, że jest przyjacielem Polski i Polaków, bardzo mocno zaangażował się w organizację biegu. Spowodował też, że jeden z etapów słynnego wyścigu kolarskiego Giro d’Italia kończył się w środę na Monte Cassino. Cieszy się, że w witrynach wielu sklepów i kawiarni można zobaczyć olbrzymie reprodukcje archiwalnych zdjęć z bohaterami walk.
– Co dziesięć lat organizujemy uroczyste obchody bitwy. Dlatego na 70-lecie też chcieliśmy zrobić coś wyjątkowego. Polacy są świetną wizytówką naszego miasta – powiedział Tortolano. Do Cassina ma przyjechać w tych dniach ok. 20 tys. gości, ale według niego, to właśnie Polacy będą stanowili najliczniejszą zagraniczną grupę (w kilkumiesięcznej bitwie o Monte Cassino po stronie aliantów brali udział żołnierze z kilkunastu krajów).
Jak podkreślił podharcmistrz Andrzej Boroznow z Hufca Ziemi Wolińskiej, dla jego podopiecznych ten zlot stanowi „wspaniałą lekcję historii”. Harcerze uczestniczą w trzydniowej grze terenowej pod kryptonimem „Honker”, takim samym, jaki nadano polskiemu natarciu w 1944 roku. Jest to namiastka rekonstrukcji historycznej. Po okolicy jeżdżą wojskowe jeepy z tamtych lat, a posterunków strzegą wartownicy w mundurach, z imitacją ówczesnego uzbrojenia.
MM, PAP