Problemy kraju nadal bez rozwiązania
Czwartek, 15 maja 2014 (22:14)PKB w I kw. wzrósł o 3,3 proc. rdr, po wzroście o 2,7 proc. w IV kw. 2013 r. – podał w czwartek GUS w tzw. szacunku flash. Jak podaje PAP, według GUS dane potwierdzają umacnianie tempa wzrostu gospodarczego i wzrost jest coraz bardziej zrównoważony. Odbudowuje się popyt krajowy, widać pozytywny wpływ salda handlowego.
Na szczęście mamy w gospodarce tendencję wzrostową, tyle tylko, że ona jest głównie oparta o tzw. wskaźnik eksportu netto, czyli o nasze relacje z zagranicą. To one głównie składają się na ten wzrost PKB.
GUS zauważa, że konsumpcja ruszyła, ale ona w niewielkim stopniu dodatnio wpływa na PKB, natomiast ciągle polskie PKB w dół ciągną inwestycje. Co jest szczególnie zadziwiające w sytuacji, kiedy kończy się przecież rozliczenie poprzedniej perspektywy unijnej. Więc, niestety, te dwa czynniki krajowe: konsumpcja, mimo powolnego wzrostu, i inwestycje – one niestety nie są tymi motorami, które napędzałyby wzrost gospodarczy w Polsce tak, jak to było na przykład w latach 2005-2007.
To jest jedno spostrzeżenie i drugie: nawet wzrost trzyprocentowy – on niestety nie rozwiązuje najważniejszych problemów naszego kraju, czyli dramatycznej sytuacji na rynku pracy, bo mimo tego wzrostu nie powstają nowe miejsca pracy. Nie rozwiązuje także dramatycznej sytuacji finansów publicznych, budżetu. Dość powiedzieć, że wpływy z podatku VAT są wyraźnie mniejsze niż zakładano, i na drugą połowę roku szykuje się zupełny dramat, jeżeli chodzi o dochody budżetowe. Zatem wzrost w żadnej mierze nie rozwiązuje problemu polskiego bezrobocia i dramatycznej sytuacji budżetu, a szerzej – finansów publicznych.
Zbigniew Kuźmiuk