Sprawdź, czy kandydat do PE jest obrońcą życia!
Czwartek, 15 maja 2014 (15:34)Z Jakubem Bałtroszewiczem, fundatorem Fundacji „Jeden z Nas” i członkiem komitetu obywatelskiego i wykonawczego Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z Nas”, rozmawia Marta Milczarska
Europejska Federacja Ruchów Obrony Życia „Jeden z Nas” zwróciła się do kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listą pytań dotyczących kluczowych zagadnień składających się na postawę określaną mianem pro-life.
- W kwietniu w Brukseli powstała Europejska Federacja Ruchów Obrony Życia „Jeden z Nas”, która zrodziła się z ogromnego potencjału wypracowanego podczas zbierania podpisów pod Europejską Inicjatywą Obywatelską we wszystkich krajach UE. Jak pamiętamy, europejska federacja „Jeden z Nas” jest pierwszą tego typu organizacją walczącą o życie w instytucjach unijnych. I właśnie pierwszą decyzją, jaką podjęła, była chęć przeprowadzenia ankiety wśród wszystkich kandydatów do Parlamentu Europejskiego, która ukaże, jakie wartości będą oni reprezentowali w głosowaniach unijnych. Dlatego też stworzyliśmy jednolity kwestionariusz, który był rozdysponowany we wszystkich krajach członkowskich, tak aby każdy europejski kandydat na parlamentarzystę mógł odpowiedzieć na pytania dotyczące obrony życia ludzkiego. Chcemy tym samym umożliwić wyborcom podjęcie świadomej decyzji w wyborach, które odbędą się 25 maja. By wyborcy wiedzieli, na kogo oddać swój głos.
Z jakim odzewem ewentualnych przyszłych eurodeputowanych spotkała się Państwa inicjatywa?
- W Polsce na ten moment odpowiedziało jedynie 70 kandydatów. Mamy nadzieję, że wszyscy, którzy do tej pory nie odesłali nam wypełnionej ankiety, zrobią to jak najszybciej. Chcemy jednocześnie bardzo jasno powiedzieć, że ci kandydaci, którzy nie odesłali tych formularzy, nie mogą liczyć na nasze zaufanie w czasie wyborów. Jeśli kandydat na tak ważne stanowisko nie jest w stanie poświęcić nawet 5 minut, by odpowiedzieć na fundamentalne pytania o jego stosunek do życia, do rodziny, a przede wszystkim do człowieka, nie jest zasługuje na nasz głos. Wierzymy jednocześnie, że w najbliższych dniach także inni kandydaci, którzy być może w ferworze kampanii zapomnieli o wypełnieniu tej ankiety, przypomną sobie o niej i nam ją odeślą.
Wypełnienie formularza przez konkretnego polityka to także ważny sygnał dla organizacji pro-life.
- Chcemy rozpoznać tych kandydatów, którzy w sposób jednoznaczny deklarują, że są obrońcami życia od poczęcia do naturalnej śmieci, aby później, kiedy będą eurodeputowanymi, nawiązać współpracę w walce o życie. Jeżeli jesteśmy w tej samej drużynie, to warto, abyśmy już od pierwszych dni nowej kadencji PE walczyli razem, byśmy wspólnie odpierali front ze strony cywilizacji śmierci. Ks. kard. Stanisław Dziwisz, kiedy spotkałem się z nim kilka tygodni temu, powiedział bardzo mocno, że kolejna kadencja Parlamentu Europejskiego będzie kadencją walki o człowieka. Dlatego też dobrze, że są takie inicjatyw jak „Jeden z nas”. Widzieliśmy w ostatnim czasie, jak wiele pojawiło się w Parlamencie Europejskim raportów, które wymierzone były przeciw człowiekowi, godności osoby ludzkiej. To pokazuje, że druga strona działa bardzo agresywnie. Ten formularz jest szansą na policzenie sprzymierzeńców w walce o życie. Musimy się policzyć, aby skuteczniej bronić człowieka.
Raport Lunacek, Zuber czy raport Estreli zobowiązują europejskich obrońców życia do mobilizacji siły?
- Front walki między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci przesunął się do Parlamentu Europejskiego. Walcząc o obronę życia ludzkiego jedynie na poziomie krajów członkowskich skazani jesteśmy na przegraną. Pamiętajmy, że 80 proc. prawa obowiązującego w Polsce tworzone jest w Brukseli. Jeśli nie będziemy tam obecni, jeśli nie wywalczymy tam poszanowania życia ludzkiego, to oni narzucą nam prawo, które będzie gruntownie sprzeczne z naszym systemem wartości. Warto tu także przypomnieć słowa św. Jana Pawła II: „Stosunek do daru życia jest wykładnikiem i podstawowym sprawdzianem autentycznego stosunku człowieka do Boga i do człowieka, czyli wykładnikiem i sprawdzianem autentycznej religijności i moralności”.
Dziękuję za rozmowę.
Zobacz, jaką postawę reprezentują kandydaci do Parlamentu Europejskiego.
Marta Milczarska