• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Maszyna nie może zastąpić człowieka

Środa, 14 maja 2014 (22:27)

Nawet wysoko zaawansowane technicznie maszyny nie mogą na polu walki zastąpić ludzi w podejmowaniu decyzji o życiu i śmierci – przypomniał ks. abp Silvano Tomasi, przedstawiciel Stolicy Apostolskiej na forum ONZ w Genewie podczas dyskusji na temat autonomicznych systemów uzbrojenia, zorganizowanej w kontekście konwencji o zakazie lub ograniczeniu użycia pewnych rodzajów broni konwencjonalnej (CCW).

Chodzi o coraz powszechniejsze stosowanie tzw. dronów, czyli bezzałogowych statków latających, które służą nie tylko do rozpoznania pola walki i działań pomocniczych, ale także jako broń. Podobne systemy zaczną wkrótce wyręczać żołnierzy na morzu i lądzie. Kontrowersje budzi proponowanie ich autonomii operacyjnej, która pozwoliłaby na samodzielne podjęcie decyzji o zabójczym ataku na rozpoznanego wroga, czyli człowieka – informuje Radio Watykańskie.

Jak zauważył watykański hierarcha, nowe systemy uzbrojenia, podobnie jak każda inna broń, powinny spełniać wymogi międzynarodowego prawa humanitarnego. Jednak to nie wystarczy w przypadku systemów autonomicznych, gdzie dochodzi czynnik etyczny będący prerogatywą człowieka, a nie maszyny. Ksiądz  arcybiskup Tomasi stwierdził, że na pytanie, czy tego rodzaju urządzenia mogą zastąpić człowieka w podejmowaniu decyzji o życiu i śmierci innych istot ludzkich, należy odpowiedzieć negatywnie. Nie oznacza to, że człowiek jest doskonały w takich wyborach, zwłaszcza w bitewnym zgiełku, jednak doświadczenie uczy, że żołnierz z natury nie jest skłonny do odbierania życia, zachowując zdolność do okazania współczucia i człowieczeństwa nawet pośród okropności wojny. Tego nie zastąpi wyposażenie maszyn w jakiś „program etycznego zarządzania” czy w sztuczną inteligencję. – Zdolność człowieka do rozumowania moralnego i etycznego podejmowania decyzji jest czymś więcej niż tylko zbiorem algorytmów – stwierdził przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w Genewie, którego słowa cytuje watykańska rozgłośnia.

Ksiądz arcybiskup dodał także, że zrozumiałe jest pragnienie ograniczenia strat po własnej stronie przy zapewnieniu sobie przewagi na polu walki. Jednak doświadczenie uczy, iż postęp w dziedzinie wojskowości na ogół prędzej czy później doprowadza jedynie do wyścigu zbrojeń i proliferacji nowych rodzajów broni.

MM