Bezsilni wobec nauczania?
Środa, 14 maja 2014 (18:31)Zgodnie ze stanowiskiem prof. Ireny Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, rodzice nie mają wpływu na treści przekazywane w szkołach ich dzieciom. Pani Lipowicz twierdzi, że Konstytucja nie może gwarantować i nie gwarantuje, że wiedza przekazana w szkole będzie zgodna z przekonaniami rodziców.
Program „Równościowe przedszkole” jest przykładem tego, jak wiele niebezpieczeństw może przynieść skrajnie ideologiczny program nauczania. Ten program stoi w sprzeczności nie tylko z Konstytucją, ale także ze zdrowym rozsądkiem i oczekiwaniami rodziców.
Profesor Lipowicz miała ocenić program „Równościowe przedszkole” pod kątem ewentualnego ograniczania wpływu rodziców na naukę dzieci w placówkach oświatowych. Według mnie, pani rzecznik powinna zapoznać się z interpretacją przepisów artykułu 48 i 53 Konstytucji, które gwarantują rodzicom prawo do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i sumieniem. Z przykrością stwierdzam, że pani rzczenik interpretuje Konstytucję zupełnie na niekorzyść rodziców i dzieci.
Obecnie obserwuję powszechny trend zmierzający w kierunku lekceważenia wspomnianych przepisów Konstytucji oraz odsuwania rodziców od treści, jakie przedszkola i szkoły przekazują ich dzieciom. Panuje dziwne przeświadczenie, że państwo wie lepiej od samych rodziców, co jest najbardziej odpowiednie dla ich dzieci.
Uważam, że prof. Lipowicz błędnie interpretuje Konstytucję, powinna bardzo dokładnie przeanalizować przepisy mówiące o wychowaniu dzieci. Pani Lipowicz jako rzecznik praw obywatelskich stoi na straży wolności, praw człowieka i obywatela. Co więcej, jest ona zobowiązana do kontrolowania i podejmowania stosownych czynności, jeśli stwierdzi, że z powodu celowego działania lub zaniechania przez organ, organizacje albo instytucje zobowiązane do przestrzegania i realizacji wolności człowieka i obywatela nastąpiło naruszenie prawa oraz zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej.
Profesor Lipowicz powinna zaskarżyć program „Równościowe przedszkole” do Trybunału Konstytucyjnego, a także zająć się przepisami dotyczącymi tzw. autorskich programów nauczania. Autorskie programy nauczania powinny podlegać ocenie ekspertów, którzy znają się na kwestii edukacji, wychowania i oddziaływania na psychikę dzieci. To właśnie na te elementy powinna zwrócić uwagę pani rzecznik, natomiast ona je zbagatelizowała.
Beata Kempa