Dzieci zaprzęgnięte w pokaz siły PO
Środa, 14 maja 2014 (18:07)Wniosek do Rzecznika Praw Dziecka w sprawie wykorzystania 10-letnich dzieci w prowadzonej kampanii wyborczej przez Platformę Obywatelską, podczas zorganizowanej w Opolu parady kilku tysięcy 10–latków, wystosowała Solidarna Polska.
W paradzie wzięły udział dzieci, które urodziły się w roku przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. „Wykorzystanie podległości szkół przez Urząd Miasta Opola do propagowania swojego poglądu na Unię Europejską jest wysoce nieetyczne i nie do zaakceptowania. Platforma Obywatelska, która rządzi w Opolu bezpardonowo wykorzystała dzieci do prowadzenia swojej polityki” – czytamy we wniosku do rzecznika praw dziecka Marka Michalaka. Solidarna Polska żąda natychmiastowej interwencji i podjęcia stosownych działań, które w przyszłości pozwolą zapobiegać tego typu wydarzeniom i będą chronić dzieci przed wykorzystaniem ich w walce politycznej.
– Paradę zorganizował urząd miasta, którym rządzi PO i który ma jurysdykcję nad szkołami. Wiadome jest, że urząd wydał nakaz, że dzieci idą w paradzie zamiast do szkoły i dyrektor musiał się dostosować, bo prezydent miasta nadzoruje jego pracę. Wykorzystywanie dzieci w takiej walce politycznej jest obrzydliwe. Jak 10-latek ma ocenić czy jest eurosceptykiem czy euroentuzjastą? – pyta Patryk Jaki, poseł na Sejm i rzecznik prasowy Solidarnej Polski.
Uczniowie szkół zastosowali się do odgórnych poleceń pójścia na paradę. Na pochodzie znaleźli się nie indywidualnie z rodzicami, lecz jako całe klasy. System nakazowo-rozdzielczy przypomina działaczom SP czasy, kiedy pod naciskiem zakładu pracy i szkół chodziło się na pochody pierwszomajowe.
APW