• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

Ryzyko powodzi

Środa, 14 maja 2014 (13:11)

W najbliższych dniach na południowym wschodzie kraju mogą wystąpić intensywne opady deszczu, spodziewane jest podniesienie stanu wód na terenie województwa podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego, świętokrzyskiego i lubelskiego. Przygotowuje się do tego m.in. straż pożarna.

 

W związku z prognozami meteorologicznymi w Warszawie ok. godz. 15.00 ma zebrać się Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego.

Rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak powiedział, że w stanie gotowości są m.in. kompanie przeciwpowodziowe, a do województw najbardziej zagrożonych ulewami skierowano dodatkowo ok. 200 strażaków.

Jak poinformowało rano Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, największe wzrosty stanów wody spodziewane są jutro i w piątek. „Sytuacja może skutkować podtopieniami, szczególnie w zlewniach górskich oraz silnie zurbanizowanych. Zgodnie z prognozami należy spodziewać się rozszerzenia obszaru opadów na województwa dolnośląskie, opolskie, mazowieckie, podlaskie” – podkreślono w komunikacie.

Minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski powiedział, że wszystkie służby kryzysowe wojewodów, w tym służby monitorujące sytuację meteorologiczną i hydrologiczną, są w stanie najwyższej gotowości.

– Wojewódzkie sztaby kryzysowe na bieżąco aktualizują dane dotyczące miejsc, gdzie spodziewamy się zagrożenia intensywnymi opadami deszczu. Prognozy są bardzo niepokojące, dlatego musimy być przygotowani na szybką reakcję. Siły natury są nieprzewidywalne, dlatego doświadczenie, które służby kryzysowe mają z lat poprzednich, nakazuje nam potraktować sytuację bardzo poważnie – zaznaczył.

Dodał, że wzmocniono system wymiany informacji pomiędzy wojewódzkimi i samorządowymi służbami kryzysowymi, co daje możliwość lepszej współpracy i szybszego reagowania, gdyby prognozy hydrologiczne sprawdziły się w tych najczarniejszych scenariuszach.

Ministerstwo zapewnia, że służby zarządzania kryzysowego wojewodów pracują w trybie alertu powodziowego. „13 maja odbyła się wideokonferencja ministra z wojewodami. Wojewodowie, przedstawiając aktualną sytuację, poinformowali, że nie odnotowano niebezpiecznych zdarzeń w związku z warunkami atmosferycznymi. Minister poprosił wojewodów o wskazanie obiektów ochrony przeciwpowodziowej, które ze względu na problemy z odbudową po wcześniejszych klęskach żywiołowych lub prowadzonych pracach remontowych będą wymagały doraźnego wzmocnienia” – zaznaczono w komunikacie.

Wojewodowie mają przekazywać informacje o zagrożeniu m.in. do mediów i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, a także wykorzystywać Regionalny System Ostrzegania w celu jak najszybszego informowania o zagrożeniu mieszkańców terenów, na których może wystąpić powódź.

„Zostali zobowiązani do przygotowania służb i instytucji do uruchomienia procedur zawartych w planach zarządzania kryzysowego. Ponadto odbyła się wideokonferencja dyrektora RCB z dyrektorami Wydziałów Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Wprowadzono stałe dyżury Centrów Operacyjnych w Krakowie, Gliwicach i we Wrocławiu w celu zapewnienia ciągłego monitoringu hydrologiczno-meteorologicznego” – głosi komunikat MAC.

Z kolei Frątczak poinformował, że decyzją komendanta głównego PSP w stanie gotowości są kompanie przeciwpowodziowe z pięciu województw (podlaskiego, mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego i wielkopolskiego) oraz słuchacze czterech szkół pożarniczych (z Krakowa, Bydgoszczy, Poznania i Częstochowy). Mogą oni w każdej chwili wspomóc strażaków w zagrożonym rejonie. Chodzi w sumie o ok. 470 strażaków, 50 aut i sprzęt – łodzie, pontony, zapory przeciwpowodziowe.

– Sprawdzone zostały też tzw. zasoby materiałowe, czyli ilość worków na piasek, folii, włókniny – dodał rzecznik. Już w tej chwili do województw zagrożonych ulewami wysłano ok. 200 strażaków.

Zaznaczył, że jest to „dmuchanie na zimne”, strażacy w tym momencie przygotowują się głównie do ewentualnego zabezpieczania, wzmacniania np. wałów. Także dzisiaj mają odbyć się posiedzenia zespołów zarządzania kryzysowego w woj. świętokrzyskim i podkarpackim. Sprawdzany jest także stan zbiorników retencyjnych.

MPA, PAP