• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Wieprzowa misja w Azji

Poniedziałek, 12 maja 2014 (20:02)

Minister rolnictwa Marek Sawicki rozpocznie wizytę w Chinach. Główny cel rozmów to przekonanie władz Chin, Korei Południowej i Singapuru do zniesienia embarga na polską wieprzowinę.

Trudno raczej oczekiwać, żeby już po tej wizycie te trzy państwa przywróciły import polskiego mięsa, ale będą one zapewne wstępem do kolejnych negocjacji. Singapur, Chiny i Korea wprowadziły zakaz przywozu wieprzowiny z Polski pod koniec lutego, gdy na Podlasiu, w rejonie granicy z Białorusią, służby weterynaryjne stwierdziły wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dwóch padniętych dzików. Takie samo embargo obowiązuje też w Rosji, na Białorusi, Ukrainie i Kazachstanie. Inne regiony świata nie miały już takiego znaczenia dla polskiej wieprzowiny jak kraje dawnego ZSRS i Azji.

Co prawda od czasu stwierdzenia choroby u dwóch dzików nie doszło już do ani jednego przypadku ASF u tych zwierząt, a dzięki wprowadzonym wcześniej środkom ostrożności nie było i nie ma żadnego zagrożenia pomorem u trzody chlewnej, to jednak przekonanie naszych kontrahentów do wznowienia importu nie jest łatwe.

Minister Marek Sawicki będzie chciał przełamać lody podczas rozmów z ministrami rolnictwa z tych trzech państw oraz z przedstawicielami służb weterynaryjnych i sanitarnych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności. Sawickiemu w rozmowach mają pomagać p.o. Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski i dyrektor Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach Krzysztof Niemczuk. Będą oni się starali przekonać swoich rozmówców, że polska wieprzowina jest bezpieczna dla konsumentów, bo stosujemy odpowiednie zabezpieczenia podczas hodowli, transportu, uboju zwierząt i przeróbki mięsa. Sprawnie bowiem funkcjonuje nadzór weterynaryjny, a nasze laboratoria, które badają mięso, pracują na światowym poziomie i mają odpowiednie certyfikaty gwarantujące jakość przeprowadzanych testów.

Azjatyckie rynki są bardzo ważne dla naszych zakładów mięsnych. Co prawda wielu osobom ilość eksportowanego mięsa wydaje się nieduża – w 2013 r. Polska wyeksportowała do Chin 52 tys. ton wieprzowiny (za blisko 68 mln euro), prawie 10 tys. ton do Korei Południowej (23 mln euro) i 800 ton do niewielkiego Singapuru (1,5 mln ton). Ale te rynki są bardzo perspektywiczne, bo np. do Chin eksport wieprzowiny wzrósł kilka razy w porównaniu do 2012 roku. Dlatego zdjęcie embarga jest tak istotne. Ale jest to dla nas ważna kwestia i z tego względu, że gdyby Chiny zaczęły znowu kupować mięso w Polsce, łatwiej byłoby też rozmawiać o zniesieniu embarga przez Japonię i Tajwan. W Azji naszą wieprzowinę kupuje cały czas Wietnam, ale to stosunkowo nieduży odbiorca. Sukces w Azji byłby też argumentem przy negocjacjach z Rosją, gdzie cały czas zabiegamy o przywrócenie eksportu wieprzowiny. Mamy tam nieoficjalne wsparcie ze strony rosyjskich firm, które jeszcze do tego dobrze zarabiały na imporcie polskiego mięsa.

Minister rolnictwa będzie też rozmawiał w Azji o szerszym dostępie tamtejszego rynku do innych polskich produktów spożywczych, bo przecież Azja to najludniejszy kontynent świata. Mamy bowiem możliwości zwiększenia eksportu produktów mleczarskich czy owoców (zwłaszcza jabłek) i warzyw lub ich przetworów.

Krzysztof Losz