Duch Sodomy i Gomory na pokładzie LOT
Sobota, 10 maja 2014 (15:31)Nowoczesność dociera szerokim frontem postmodernistycznej tęczy do wszystkich miejsc naszej Ojczyzny. Linie lotnicze LOT idą z duchem czasu i proponują nową usługę „Friendly Travel”, aby odkrywać w gejowskim towarzystwie kolorową stronę świata. „Odkryj miejsca, w których możesz być sobą”, takie hasło reklamowe ozdobione flagą aktywistów gejowskich widniało 8 maja na oficjalnej stronie Polskich Linii Lotniczych LOT. W opisie usługi mogliśmy przeczytać: „Zaplanuj swój urlop w modnych, tętniących życiem miejscach, przyjaznych środowiskom LGBT”. Oferta zachęcała do podróży do miast przyjaznych „wszystkim”, jak Ateny, Barcelona, Chicago, Londyn i Tel Aviv. Władze Warszawy są pewnie niepocieszone i zastanawiają się, jakby tu znaleźć się na mapie LOT, gdyż brak stołecznego miasta w gronie „Friendly Travel”, przy takim wysiłku w wytwarzaniu przyjaznej atmosfery dla ekstremalnej mniejszości seksualnej (czego symbolem jest instalacja pseudotęczy na pl. Zbawiciela) jest dla ratusza trudne do zaakceptowania.
Nie wiem, o jakich tętniących kolorach w tej kampanii mowa, ale zapewne ten duch czasu to zły duch Sodomy i Gomory, który już niejedno miasto puścił z dymem, więc, kto wie, jak to będzie dalej z firmą LOT, bo „Friendly Travel” może zakończyć się w Polsce „Friendly Fire”.
Żarty na bok. Nowa usługa dla gejów i lesbijek, jaką zaoferowały linie LOT, spółka Skarbu Państwa, to zły sen na jawie, kolejna prowokacja, a także dyskryminacja osób heteroseksualnych, i nie tylko. Oto z zakładki na oficjalnej stronie można się było dowiedzieć, jakie hotele i restauracje są przyjazne środowiskom LGBT w tych miastach i w których dzielnicach kwitnie życie towarzyskie. Były też informacje o gejowskich klubach wartych odwiedzenia oraz o imprezach związanych z tym ruchem, takich jak festiwale filmowe, parady i inne wydarzenia.
Rozumiem, że LOT zaproponuje teraz pielgrzymom katolickim zakładki na swojej stronie z propozycjami, gdzie można się wybrać w podróż do świętych miejsc chrześcijaństwa. Ponadto przedstawi kompleksowy spis wydarzeń religijnych, aby móc wybrać odpowiedni cel podróży do pogłębienia swojej duchowości. Warto, bo LOT wizerunek ma dość kruchy i słaby, jego „genialny” pomysł nie poprawił w żaden sposób Public Relations. Przeciwnie, jedynie pogorszył. Pomysł LOT okazał się makabreską i jakąś zapowiedzią, co nas czeka, jeśli reprezentanci ekstremalnej mniejszości seksualnej zaczną poszerzać swoje wpływy w instytucjach. Pamiętajmy, że te środowiska, chcąc przeskoczyć nasz społeczny opór, demontują demokrację od wewnątrz, buszując jak szkodniki w instytucjach państwowych, stąd zagrożenie z ich strony jest bardzo realne, żeby tylko przypomnieć o konstruowanych właśnie w Sejmie RP ustawach o tak zwanej mowie nienawiści czy o „zmianie płci”.
Dziś jednak normalność i zdrowy rozsądek jeszcze zwyciężają. Ktoś musiał pójść po rozum do głowy i wyjaśnić prezesom, że jak jeszcze jeden dzień ta reklama będzie kompromitować firmę, wówczas mało prawdopodobne , aby mniejszość, nawet gdyby nagle masowo zaczęła latać LOT-em, pomogła odrobić straty spółce, gdy normalne i zdrowe społeczeństwo obrazi się na firmę za jawną dyskryminację i ją zbojkotuje.
Dr Tomasz M. Korczyński