Umorzono śledztwo w sprawie zamachu na Jana Pawła II
Piątek, 9 maja 2014 (16:35)W zamachu na św. Jana Pawła II Turkowi Mehmetowi Ali Agcy pomagali Bułgarzy, a przedstawiciele krajów komunistycznych robili wiele, by ukryć prawdę o kulisach przestępstwa – to najważniejsze ustalenia Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) w trakcie trwającego 8 lat śledztwa badającego zamach na Papieża z maja 1981 roku. Katowicki oddział Instytutu umorzył postępowanie.
Informację o formalnym zamknięciu śledztwa przekazała prok. Ewa Koj, naczelnik pionu śledczego w katowickim IPN, gdzie ono było prowadzone. Prokurator Koj już wcześniej zapowiedziała, że decyzja o umorzeniu zapadnie po kanonizacji papieża. Decyzja o umorzeniu liczy 230 stron. Wkrótce w całości ma zostać zamieszczona na stronie internetowej IPN.
Od dawna było wiadomo, że sprawa zakończy się umorzeniem. To jednak – przekonuje IPN – nie przekreśla jego dokumentacyjnej wartości. Jednym z najistotniejszych ustaleń postępowania jest ocena roli bułgarskich służb specjalnych. Według IPN była ona dużo większa, niż powszechnie się przyjmuje. – To śledztwo według mojej oceny przynosi odpowiedź na pytanie podstawowe – czy Bułgarzy brali udział w zamachu, czy nie brali. Mam nadzieję, że to śledztwo w jakiejś mierze przyczyni się do odkłamania rzeczywistości – powiedział prowadzący postępowanie prok. Michał Skwara.
13 maja 1981 r. na placu Świętego Piotra do Papieża strzelał turecki terrorysta Mehmet Ali Agca, a inspiratorami zamachu mogły być sowieckie służby specjalne. Agcę schwytano natychmiast po zamachu. W lipcu 1981 r. zaczął się proces. Skazano go na dożywotnie więzienie. W 1983 r. Jan Paweł II odwiedził go w rzymskim więzieniu. W czerwcu 2000 r. prezydent Włoch Carlo Azeglio Ciampi ułaskawił zamachowca. Śledztwo nie wyjaśniło tła zamachu. Kilka lat temu Agca został wypuszczony z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za zabójstwo tureckiego dziennikarza. W sumie spędził za kratami 30 lat.
IK, PAP