• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

Popis megalomaństwa Radosława Sikorskiego

Czwartek, 8 maja 2014 (19:09)

Z dr. Witoldem Waszczykowskim, posłem Prawa i Sprawiedliwości, byłym wiceministrem spraw zagranicznych, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości opowiedział się za odrzuceniem informacji ministra Radosława Sikorskiego dotyczącej założeń polskiej polityki zagranicznej. Dlaczego podjęliście Państwo taką decyzję?

- Przede wszystkim dlatego, że informacja przedstawiona przez min. Sikorskiego jest skrajnie niewiarygodna. Oceny zaprezentowane przez ministra są nieprawdziwe. Trudno uwierzyć, że w ciągu kilku miesięcy Radosław Sikorski zmienił ocenę sytuacji, podczas gdy przez sześć ostatnich lat przedstawiał zupełnie inny obraz dotyczący bezpieczeństwa wokół granic Polski, a zwłaszcza zupełnie inny obraz polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej. Naszym zdaniem, niewiarygodne są również przedstawiane przez szefa polskiego MSZ recepty w zakresie zapewnienia skutecznej realizacji polskiego interesu narodowego i polskiej racji stanu. W trakcie swojego wystąpienia w Sejmie przedstawiłem szczegółowe uzasadnienie tych głównych tez.

Jaka jest polityka zagraniczna Polski pod kierownictwem ministra Sikorskiego?

-  Polityka zagraniczna fundowana Polsce przez ministra Sikorskiego jest nieskuteczna m.in. dlatego, że nie gwarantuje nam bezpieczeństwa. Niestety bezpieczeństwo Polski w ostatnich latach uległo znaczącemu pogorszeniu i widać to gołym okiem. Jesteśmy krajem położonym na skraju Unii Europejskiej i NATO, a za naszą wschodnią granicą nastąpiło poważne tąpnięcie, doszło do otwartego konfliktu między dwoma naszymi sąsiadami. Minister Sikorski jako szef polskiej dyplomacji, poniekąd odpowiadający za politykę zagraniczną i bezpieczeństwo międzynarodowe Polski, niestety nie przewidział takiego rozwoju sytuacji, stąd też prowadzona przez jego resort polityka okazała się nieskuteczna. Nieskuteczna także dlatego, że nie przygotowywał Polski i Europy na taką sytuację, lekceważąc przez całe lata agresywne zachowania Rosji. Tak nie powinien zachowywać się polityk, który ma tak wybujałe ambicje jak Radosław Sikorski. Siłą rzeczy z takiej polityki nie możemy być dumni.  

Ile znaczy dziś głos Polski w Europie?

- Wydaje się, że głos Polski w Europie znaczy niewiele. Od lat zabiegaliśmy o to żeby być rzecznikiem interesów regionu Europy Środkowej, żeby być patronem rozszerzania  Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego na Wschód, aby być promotorem interesów krajów kandydujących czy aspirujących do UE i NATO. W obecnej sytuacji kryzysowej widać wyraźnie, że te państwa nie traktują Polski jako punktu odniesienia, a w sytuacji zagrożenia politycy ukraińscy zabiegają o wsparcie bezpośrednio u polityków niemieckich czy amerykańskich, bezpośrednio apelują do prezydentów mocarstw zachodnich, instytucji unijnych i NATO. To pokazuje, że w ich ocenie nie jesteśmy partnerem ani rzecznikiem ich interesów na Zachodzie. Bolesne to, ale niestety prawdziwe, a winę za taki stan rzeczy ponosi minister Sikorski, który popełnia zbyt dużo błędów, kierując polityką zagraniczną Polski.

Jakie najważniejsze problemy dziś stoją przed polską dyplomacją?

- Przede wszystkim na pierwszy plan wysuwa się otwarty konflikt zbrojny, który w sposób pełzający toczy się nie tak daleko od naszych granic. W tej sytuacji problemem jest, jak wymusić na instytucjach do których należymy, aby wywarły presję na Rosji, żeby ta przerwała konflikt i wycofała się na swoje wcześniejsze pozycje. Należy też powrócić do koncepcji scalania, jednoczenia Europy Środkowej, a więc najbliższego nam terytorialnie regionu, państw sąsiadujących z nami, wszystko po to, aby ten region stał się zwartą grupą, mocną ligą państw grających w UE na rzecz naszych regionalnych interesów. Ponadto należy powrócić do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i wraz nimi doprowadzić do sytuacji, w której  NATO zwróci większą uwagę na problem bezpieczeństwa naszego regionu, a szczególnie Polski. Kolejnym zadaniem jakie powinno przyświecać polskiej dyplomacji jest szukanie nowych możliwości gospodarczych. Mam tu na myśli poszukiwanie nowych rynków zbytu dla polskich towarów, które w wyniku konfliktu wewnętrznego na Ukrainie  i retorsji rosyjskich mogą być niezbędne dla normalnego funkcjonowania polskich przedsiębiorstw czy rolników. Poszukiwanie współpracy z nowymi państwami w całym świecie powinno być jednym z priorytetów polskiej dyplomacji.

W trakcie dzisiejszego wystąpienia wypomniał Pan ministrowi Sikorskiemu wypowiedziane przez niego słowa Napoleona.

- Minister Radosław Sikorski jest często określany w mediach, jako Napoleon polityki międzynarodowej, ale w sposób prześmiewczy. Zresztą swoją megalomańską postawą robi wszystko, żeby na takie miano zasługiwać, a świat dziennikarski doskonale to punktuje.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki