Czołowy prześladowca chrześcijaństwa
Czwartek, 8 maja 2014 (10:00)Na Światowym Indeksie Prześladowań Open Doors, czyli liście 50 krajów, w których chrześcijanie są dzisiaj najbardziej prześladowani za swoją wiarę, Iran znajduje się w pierwszej dziesiątce prześladowców, z pozycją numer dziewięć. Nieprzypadkowo. To islamski kraj (w wersji szyickiej) stałego i systemowego nękania chrześcijan. Największym prześladowcą nie są - jak zostaliśmy omylnie przyzwyczajeni w wyniku powszechnej poprawności politycznej zachodnich mediów i polityków - „jacyś” terroryści czy fanatycy, ale państwo, prawo, sądy, służby bezpieczeństwa.
Masowe aresztowania, tortury, bezprawne wkraczanie do prywatnych mieszkań są codziennością wyznawców Chrystusa, którzy - warto to mieć na uwadze - byli tu przed islamem. Według historyków, na przykład kościół pw. Najświętszej Maryi Panny na północnym zachodzie kraju uważany jest za jedną z najstarszych świątyń chrześcijańskich. W celu przybliżenia Czytelnikom portalu NaszDziennik.pl jakości i poziomu obowiązującego prawa w Iranie wyjaśnię, że w 2012 roku dwunastoosobowa Rada Strażników przyjęła nowy kodeks karny, w którym nie wyeliminowano takich kar za przestępstwa, jak: kamienowanie, ćwiartowanie, egzekucje nieletnich. Nadal obowiązuje też dyskryminacja religijna i płciowa. Większość chrześcijan muzułmańskiego pochodzenia to zgodnie z prawem przestępcy. Spotykają się w Kościołach domowych potajemnie.
W celu ochrony wspólnot oraz ich sieci nie utrzymują ze sobą prawie żadnego kontaktu. Licznym aresztowaniom występującym w ostatnim czasie towarzyszą bezprawne przeszukania domów oraz maltretowanie chrześcijan. Iran nadal utrzymuje karę śmierci dla odstępców od islamu. Prezydent Hassan Rouhani nie wprowadził żadnych zmian w celu polepszenia sytuacji mniejszości etnicznych i religijnych.
Potrzeba modlitwy
Przełożony irańskich Kościołów domowych (katakumbowych) poprosił w ostatnim czasie międzynarodowe Dzieło chrześcijańskie Open Doors o modlitwę za pastora Farshida Fathiego, który odbywa karę sześciu lat pozbawienia wolności w teherańskim więzieniu Evin. Według informacji organizacji Middle East Concern (MEC), chrześcijański pastor pochodzenia muzułmańskiego został ranny 17 kwietnia, gdy próbował odeprzeć ciosy strażnika więziennego, który zaatakował innego osadzonego.
Z powodu złamanej nogi oraz palców u stóp chrześcijanin został zabrany na jeden dzień do szpitala. Około trzydziestu innych więźniów, w tym wielu chrześcijan, cierpi z powodu podobnych obrażeń. Pastor Farshid, przełożony sieci Kościołów domowych, został aresztowany 26 grudnia 2013 roku razem z innymi wierzącymi. Tymczasowe izolatki, odmowa odwiedzin krewnych, jak również wyczerpujące przesłuchania to charakterystyczne sankcje stosowane wobec nich aż do dziś.
Co najmniej pięćdziesięciu chrześcijan przebywa obecnie w aresztach rozsianych po całym kraju, chociaż liczba ta może być dużo wyższa, bo reżim skrupulatnie ukrywa swoje przestępstwa. Powodem ich zatrzymań jest zazwyczaj tak zwana antypaństwowa działalność polityczna, ponieważ w ten sposób władze interpretują głoszenie Ewangelii. Jest ono surowo zabronione w języku perskim, co powoduje brak możliwości szerzenia chrześcijaństwa.
Według zarządzenia służby bezpieczeństwa, Kościół Emmanuel oraz Kościół św. Piotra w Teheranie nie mogą od 10 lutego br. urządzać nabożeństw w języku perskim. Ma to uniemożliwić obywatelom usłyszenie Ewangelii w ich ojczystym języku. Rzecznik służby wywiadowczej MEC donosi, że „od teraz piątkowe nabożeństwa w języku perskim nie mogą odbywać się w żadnym oficjalnie zarejestrowanym kościele”. Jest to nowość, ponieważ dotychczas uznane Kościoły miały do tego prawo.
Władze zażądały ponadto od obu Kościołów ujawnienia nazwisk członków wspólnoty. Wielu z nich straciło na skutek tego pracę. Jedynie w niedzielę można prowadzić nabożeństwa dla Ormian i Asyryjczyków, ale wyłącznie w ich rodzimych językach. Rząd chce ograniczyć chrześcijańską działalność do irańskich Kościołów historycznych. Odbiera to tym samym możliwość istnienia wspólnot domowych, których liczba stale rośnie. „Poszukujący prawdy muzułmanie i chrześcijanie muzułmańskiego pochodzenia mają w ten sposób zobaczyć, jak wiele problemów sprawia bycie chrześcijaninem”, informuje MEC.
29 marca, po rozpatrzeniu apelacji, utrzymano wyrok więzienia dla sześciu chrześcijan z Szirazu, aresztowanych w lipcu 2013 roku, podczas nalotu służby bezpieczeństwa na spotkanie modlitewne. Osoby te zostały oskarżone o „działania przeciwko bezpieczeństwu narodowemu” oraz o „kampanię propagandową przeciw ustrojowi” i otrzymały wyroki więzienia o zróżnicowanej długości: Mohammad Roghangir (sześć lat), Massoud Rezai (pięć lat), Mehdi Ameruni i Bijan Farokhpour Haghighi (po trzy lata), Suroush Saraie (dwa i pół roku) i Eskandar Rezai (rok). Dwoje innych chrześcijan, aresztowanych w tamtym czasie, Roxana Forghi i Shahin Lahouti wypuszczono na wolność.
Zachęcam do wysłuchania poruszającej piosenki z teledyskiem, przygotowanej przez międzynarodową organizację chrześcijańską Głos Prześladowanych Chrześcijan pt. „List z więzienia”, która w jakiejś mierze po pierwsze przybliża udrękę wyznawców Chrystusa w Iranie, po drugie wskazuje, że wspólne działania chrześcijan (przede wszystkim modlitwa) mogą przyczynić się do polepszenia losu konkretnych osób.
Wykonujący ten utwór Gilbert Hovsepian jest synem irańskiego lidera chrześcijańskiego Haika Hovsepiana, zamordowanego w styczniu 1994 roku w Teheranie, o którym na łamach portalu NaszDziennik.pl pisałem tutaj:
Piosenka dostępna jest natomiast tutaj.
Dr Tomasz M. Korczyński