Dziurawe prawo
Czwartek, 8 maja 2014 (02:00)Rządowe agencje ociągają się z łataniem dziur w przepisach pozwalających na spekulację ziemią.
W tym tygodniu do konsultacji społecznych zostanie przekazany projekt nowelizacji ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego wprowadzający ustawowe regulacje korzystania z cesji umożliwiającej przejmowanie ziemi z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych z pominięciem przetargów. Aktualnie kwestię cesji regulują wewnętrzne przepisy ANR.
Przed 1 maja 2016 r., kiedy cudzoziemcy będą mogli nabywać ziemię w Polsce na analogicznych zasadach jak polscy obywatele, trwa walka o przejęcie jak największego areału. Założenia polskiej polityki rolnej przewidują, że ziemia z Agencji Nieruchomości Rolnych trafiać miała przede wszystkim do rolników chcących powiększyć rodzinne gospodarstwa rolne. Jest jednak w znacznej mierze przejmowana przez osoby, które – z uwagi na koncentrację ziemi – mogą chcieć ją odsprzedać, albo obcokrajowców. Nie przeszkadzają temu nawet przepisy, które miały przeciwdziałać koncentracji ziemi w jednych rękach czy jej sprzedaży obcokrajowcom. Prawo jest bowiem pełne luk, a rządowe agencje czy resorty zdają się ociągać z łataniem dziur w przepisach de facto pozwalających na spekulację ziemią.
Problem związany ze sprzedażą polskiej ziemi, podnoszony przez protestujących rolników próbujących ją nabyć, potwierdziła NIK ogłoszonymi na początku roku wynikami kontroli. Sejmowa Komisja do spraw Kontroli Państwowej została wczoraj poinformowana przez ministerstwo rolnictwa, że w tym tygodniu powinien być gotowy projekt – uwzględniający m.in. uwagi przedstawione przez Izbę – nowelizacji ustaw o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Projekt jest jednak na wczesnym etapie prac, dopiero miałby zostać przedstawiony do konsultacji społecznych oraz międzyresortowych. Zmiana przepisów dotyczyć ma ustawowego uregulowania sprawy cesji. Dotychczas ta kwestia jest objęta wewnętrznymi przepisami Agencji Nieruchomości Rolnych. Za pomocą cesji dokonywano – z pominięciem ustawowego obowiązku uczestnictwa w postępowaniach przetargowych – zmiany podmiotu umów dzierżawy ziemi. Według NIK, mieliśmy do czynienia z niezgodnością przepisów wewnętrznych ANR z przepisami o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Zdaniem wiceprezesa NIK Wojciecha Kutyły, dokonywanie cesji praw i obowiązków z umowy dzierżawy z pominięciem ustawy było działaniem niezgodnym z obowiązującym prawem. – Przepisy wewnętrzne dopuszczały przeniesienie dzierżawy w postaci cesji na osoby trzecie, natomiast przepisy wymienionej ustawy pozwalały wydzierżawić mienie wchodzące w skład zasobów własności rolnej Skarbu Państwa tylko po prowadzeniu przetargu ofert pisemnych lub publicznego przetargu ustnego – zaznaczył Kutyła.
Bez cesji
Prezes ANR Leszek Świętochowski wyjaśniał wczoraj, że interpretacje co do możliwości stosowania cesji się zmieniały, a ich celem miało być przede wszystkim ułatwienie przejęcia ziemi w ramach rodziny. Świętochowski poinformował posłów, że ANR „wyeliminowała cesje” i nie są już one stosowane pod żadną postacią. Przejmowanie kontroli nad ziemią przez cesje pozwalało np. na jej koncentrację w jednych rękach. Wyniki przeprowadzonej przez NIK kontroli wskazały, że choć ziemia z państwowych zasobów trafiać miała do rolników chcących powiększyć własne gospodarstwa rodzinne, a nie do tych, którzy w celach spekulacyjnych chcą ją skupować, to np. w latach 2011-2012 w Zachodniopomorskiem jedynie 2,3 proc. nabywców (12 z 509 kupców) przejęło aż 33,7 proc. powierzchni oferowanych gruntów (9 tys. 835 hektarów). Obowiązujące przepisy, tak jak dla spekulantów, nie są też wielką przeszkodą dla cudzoziemców chcących nabyć ziemię w naszym kraju. Obcokrajowcy, którzy chcą kupić w Polsce ziemię rolną czy też grunty leśne, muszą uzyskać zezwolenie ministra spraw wewnętrznych. Przepis ten jest omijany poprzez skupowanie ziemi przez spółki z kapitałem polskim. Następnie udziały w tych spółkach sprzedawane są cudzoziemcom. Choć podobne restrykcje, jeśli chodzi o nabycie ziemi, dotyczą sytuacji, gdy dochodzi do zmian właścicielskich w spółce, to jednak – jak zwracała uwagę NIK – spółka nie ma obowiązku przekazywania do rejestrów sądowych informacji o posiadanych gruntach rolnych. NIK wskazywała, że wskutek takiej luki w przepisach MSW nie miało pełnych danych o tym, ile ziemi w Polsce nabyli cudzoziemcy. Z danych MSW wynikało, że w latach 2011-2012 w Dolnośląskiem obcokrajowcy nabyli 397 hektarów, a w Zachodniopomorskiem – prawie 1506 hektarów, tymczasem w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono, że powierzchnia zakupionej ziemi, w tym przez spółki kontrolowane przez obcokrajowców, jest trzy-, a nawet czterokrotnie większa.
Artur Kowalski