Radujmy się?
Poniedziałek, 5 maja 2014 (17:15)Od jakiegoś czasu zauważam infantylizację obchodów ważnych świąt państwowych, a także sposobu relacjonowania ich przebiegu przez głównie media. Mam na myśli między innymi ubiegłoroczne Święto Konstytucji, kiedy to mogliśmy obserwować żenujące wystąpienie prezydenta Komorowskiego i „podziwiać” białego orła z czekolady, który miał zostać skonsumowany. Właśnie od tamtego wydarzenia utrzymuje się tendencja do deprecjonowania majowych świąt państwowych. 1 Maja obchodzony jako Święto Pracy jest często wykorzystywany przez środowiska lewicowe do swoich politycznych potrzeb. Podobnie jest z 2 Maja, czyli z Dniem Flagi.
W tym roku majowe świętowanie poprzedził spot Platformy Obywatelskiej o 10-leciu Polski w Unii Europejskiej. Podkreśla on „wielkie” osiągnięcia, które zawdzięczamy temu sojuszowi. Relacje ze świąt państwowych, które odbywały się w ostatnich dniach, są ewidentną kontynuacją klimatu zapoczątkowanego we wspomnianym filmie promocyjnym. Prezydent Komorowski w przemowie z okazji centralnych obchodów 223. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja na placu Zamkowym w Warszawie zwrócił uwagę na to, że nie ma wolności bez nowoczesności. Oczywiście słowa te padły w nawiązaniu do dorobku, który Polacy mogli osiągnąć dzięki wstąpieniu do UE. Według moich obserwacji, ogólne przesłanie ostatnich dni brzmi: „Radujmy się i weselmy, bo jesteśmy w UE. Nie mówmy o problemach, to nikt nie podważy naszego sukcesu”.
Media bardzo wzmacniają linię płynącą z gmachu prezydenckiego i premiera rządu. Tym samym wbija się nam do głowy, że znajdujemy się u szczytu swoich możliwości i powinniśmy to hucznie celebrować. Dodatkowo podkreśla to charakter pierwszych dni maja, które dla większości Polaków są czasem wolnym od pracy i okazją do radosnych spotkań w gronie rodziny czy przyjaciół. Media, nie chcąc zakłócać beztroskiego charakteru tych dni, pomijają istotne problemy obecne w naszym kraju. Przykładem takiej zmowy milczenia są relacje z trzeciomajowych homilii hierarchów kościelnych. Media wspominają tylko ogólnie o rocznicy uchwalenia Konstytucji i o uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, natomiast pomijają te części wypowiedzi, w których są poruszane aspekty dotyczące emigracji czy bezrobocia. Zapewne wzmianka o tych problemach naruszyłaby sielankową wizję Polski uporczywie kreowaną między innymi spotem „10 lat świetlnych”.
dr Hanna Karp