• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Rzym za życiem

Poniedziałek, 5 maja 2014 (02:00)

Ponad czterdzieści tysięcy obrońców życia przeszło wczoraj ulicami Wiecznego Miasta, z Piazza della Repubblica na plac Świętego Piotra.

Rzymska manifestacja to wielkie i radosne święto życia i rodziny. Jej zwieńczeniem było spotkanie z Następcą Świętego Piotra na modlitwie „Regina Caeli”. Franciszek z papieskiego okna pozdrowił wszystkich uczestników Marszu dla Życia. – Życzę wszystkiego najlepszego uczestnikom Marszu dla Życia – idźcie dalej i kontynuujcie to, co robicie.

Obrońcy życia z całego świata wnieśli dużo radości na ulice Wiecznego Miasta. Przechodząc głównymi arteriami Rzymu, śpiewali i tańczyli. Oczywiście nie zabrakło czasu na modlitwę. Uczestnicy marszu odmawiali w swoich grupach Różaniec i śpiewali pieśni religijne.

Wśród maszerujących obecna była pamięć o św. Janie Pawle II, którą wyrażano radosnym wiwatowaniem na Jego cześć.

– Ostatnie dni są wielkim świętem dla wszystkich tych, którym na sercu leży ochrona najmłodszych. Świętym został ten, który odważnie wołał o poszanowanie prawa do życia każdego człowieka. To nas zobowiązuje, by wcielać w życie Jego nauczanie. Dlatego jestem tutaj, by pokazać św. Janowi Pawłowi II, że wciąż jest nam bliski – powiedziała w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Claudia z Rzymu. Z kolei Lukas ze Stanów Zjednoczonych wyjaśnił, że to dzięki postawie św. Jana Pawła II zaangażował się w ruch obrony życia. – Dzięki temu świętemu Papieżowi zrozumiałem, że kwestia obrony życia dotyczy każdego z nas i ja też jestem zobowiązany włączyć się w armię obrońców życia. Musiałem zacząć od siebie, by wymagać od innych. Tak też się stało i jestem tutaj, aby dać swoje świadectwo – dodał Amerykanin.

W tym roku marsz szedł pod hasłem „Za życiem bez kompromisów”. Te przejrzyste słowa były jednoznacznym i jasnym przekazem dla polityków, że w przypadku walki o prawo do życia każdego człowieka nie można iść na ustępstwa. To potwierdzenie świętości życia ludzkiego i absolutnej jego nienaruszalności od poczęcia do naturalnej śmierci.

Fabrizio Verduchi, prezydent Italia Cristiana, podkreślił, że w kwestii ludzkiego życia nie ma żadnych kompromisów. – To niepodważalne i niezaprzeczalne prawo należące się wszystkim. Nie możemy ustępować, tylko wytrwale i odważnie bronić praw każdego człowieka. Ludzkie życie pochodzi od Boga i tylko On ma prawo o nim decydować – zaznaczył ojciec trojga dzieci. Ponadto zwrócił uwagę, że powinniśmy nieść wsparcie i pomoc dla rodzin w trudnej sytuacji materialnej czy samotnych i młodych matek.

Międzynarodowy Marsz dla Życia, który od czterech lat odbywa się we Włoszech, to wyraźny znak wskazujący, że wbrew aborcyjnej propagandzie obecnej w środkach społecznego przekazu armia obrońców życia jest silna i stale wzrasta. Są to ludzie, którzy nie porzucili nadziei i odważnie walczą w imieniu tych, którzy sami bronić się nie mogą.

Organizatorzy marszu podkreślają, że nie jest to ani demonstracja polityczna, ani religijna. Zasadniczym celem jest jedno – obrona życia. Zewnętrznym znakiem były liczne transparenty niesione w czasie manifestacji. Wśród nich znalazły się hasła „Powstrzymać ciche ludobójstwo”, „Aborcja boli, Jezus uzdrawia” czy „TAK dla szacunku godności osoby ludzkiej”. Grupa Włochów niosła także transparent nawołujący do przeprowadzenia w ich kraju referendum delegalizującego tzw. ustawę 194, która zezwala na zabijanie dzieci poczętych.

W Marszu dla Życia w Rzymie uczestniczyły całe rodziny nawet z maleńkimi dziećmi. Rzymski marsz staje się międzynarodową manifestacją w obronie życia nienarodzonych. Dlatego też dostrzegalny jest wzrost uczestnictwa członków organizacji, ruchów i stowarzyszeń pro-life z całego świata. W tym roku reprezentowali blisko 60 wspólnot, m.in. z Francji, Litwy, Nowej Zelandii, Portugalii czy Hiszpanii. Wśród obrońców życia nie mogło zabraknąć członków Stowarzyszenia „Civitas Christiana” ze Szczecina.

Izabela Kozłowska, Rzym