Protest w obronie Puszczy Białowieskiej
Niedziela, 4 maja 2014 (16:17)Dzisiaj odbył się protest w obronie Puszczy Białowieskiej. Organizatorzy alarmują, że w puszczy marnuje się drewno za ponad 600 mln zł. Jednocześnie rząd Donalda Tuska przejmuje środki z Lasów Państwowych, blokując tym samym inwestycje przedsiębiorstwa.
Blokada drogi Hajnówka – Białowieża przebiegała pod hasłem: „W obronie puszczy, ludzi i honoru polskich leśników”. Błędne decyzje dotyczące Puszczy Białowieskiej pozbawione są naukowości. Zapadają w kręgach rządowych i są skrajnie polityczne, a prowadzą do jej degradacji – alarmuje Mieczysław Gmiter, organizator protestu.
– Protest ma dotyczyć przeciwstawienia się dewastacji, niszczenia Puszczy Białowieskiej, nieliczenia się z potrzebami mieszkańców, jak również nieliczenia się z zawodem leśnika i degradacji zawodu leśnika nie tylko w Puszczy Białowieskiej, ale również w Polsce. Dlaczego protestujemy? Dlatego, że w chwili obecnej Puszcza Białowieska praktycznie ginie. Jest to cmentarzysko przewalonych, gnijących drzew. W puszczy znajduje się około 3 mln m sześciennych. Jak szacują leśnicy, jest to ponad 3 mln m sześciennych drewna przewróconego, które gnije, leży i którego nie można w żaden sposób pozyskać – mówił Mieczysław Gmiter.
Tymczasem Lasy Państwowe już wpłaciły do kasy państwa pierwszą ratę daniny w wysokości 200 mln zł. W bieżącym i przyszłym roku oddadzą łącznie 1 mld 600 tys. złotych. Równocześnie przedsiębiorstwo blokuje większość inwestycji. Miliardowy budżet na ten cel został zredukowany o 300 milionów.
Dlatego też cały czas trwa akcja zbierania podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum w sprawie Lasów Państwowych oraz ochrony polskiej ziemi przed wykupem przez obcokrajowców. Pod wnioskiem zebrano już ponad 1 mln 800 tys. podpisów.
Źródło: Radio Maryja