Inwestycja energetyczna na ostatniej prostej
Piątek, 2 maja 2014 (20:46)Budowa największego w Polsce bloku gazowo-parowego w Elektrociepłowni Stalowa Wola weszła w ostanią fazę. Obecnie trwa montaż urządzeń produkcyjnych. Blok, który zostanie oddany do eksploatacji w przyszłym roku, ma być jednym z elementów budowania bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Blok gazowo-parowy o mocy 450 megawatów, który powstaje w Elektrociepłowni Stalowa Wola, będzie wytwarzał energię elektryczną, ale także ciepło w postaci gorącej wody na potrzeby 60-tysięcznej Stalowej Woli i pobliskiego Niska oraz parę technologiczną dla okolicznych zakładów przemysłowych w tym Huty Stalowa Wola. Będzie to największa i najnowocześniejsza inwestycja tego typu w Polsce.
Obecnie prace budowlane skupiają się m.in. na maszynowni turbiny gazowej i parowej. – Inwestycja jest zaawansowana w 70 procentach. Trwają końcowe prace budowlane głównych budynków – elektrycznego, maszynowni turbiny gazowej i turbiny parowej oraz kotła odzyskowego. Powstaje też stacja przygotowania gazu i zatoka ujęciowa. Oddanie obiektu do eksploatacji planowane jest na czerwiec 2015 r. – podkreśla Andrzej Gajewski, prezes PGNiG Termika.
Prace komplikuje niski poziom wody na Wiśle, co sprawiło, że barki transportujące wielkogabarytowe turbiny utknęły na mieliźnie pod Dęblinem. W tej sytuacji konieczne było przygotowanie alternatywnych dróg transportu turbin w celu uniknięcia poślizgu czasowego. Jeśli stan wody w najbliższym czasie nie podniesie się, turbiny zostaną przeniesione na ląd i przewiezione do Stalowej Woli transportem kołowym. Turbina parowa ma dotrzeć na plac budowy 25 maja, a gazowa - w czerwcu. Pozostałe urządzenia do produkcji energii są już na miejscu.
Nowy blok gazowo-parowy w Elektrociepłowni Stalowa Wola będzie wytwarzał ok. 3500 GWh energii elektrycznej rocznie, zużywając ok. 600 milionów metrów sześciennych gazu ziemnego wysokometanowego. Inwestycja energetyczna w Stalowej Woli zlokalizowana jest w bezpośrednim sąsiedztwie gazociągu przesyłowego, co znacząco obniży koszty budowy przyłącza do źródła energii.
Mariusz Kamieniecki