• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Papież przełomu wieków

Piątek, 2 maja 2014 (11:46)

Przez wielu katolików Jan Paweł II już za życia został uznany za świętego, a słowa znane dzięki przekazowi medialnemu „Santo subito” są oznaką tego przekonania, wyrażanego w miliardach, na masową skalę. Dla polskich katolików świętość Papieża jest niepodważalna i decyzja Stolicy Apostolskiej ogłoszenia Jana Pawła II błogosławionym, a dziś świętym była niejako formalnością. Osoby żyjące w okresie komunistycznego ucisku postrzegają Karola Wojtyłę jako iskrę odmieniającą dzieje Polski, zgodnie z objawieniem św. Faustyny Kowalskiej.

Wielość rozmaitych wątków dokonań Papieża Polaka jako takich jest z oczywistych względów niemożliwa do uchwycenia, co nie oznacza, że nie można pokusić się o naszkicowanie choćby kilku zasadniczych aspektów, które stanowią rys tego wybitnego pontyfikatu, tym bardziej że rzadko się zdarza w historii ludzkości wkraczać w nowe tysiąclecie z Kościołem, czego Czytelnicy „Naszego Dziennika”, w tym autor tych słów, mogli osobiście doświadczyć wraz z Janem Pawłem Wielkim. Dlatego podążę w rozważaniach zgodnie z subiektywnym wyborem tych aspektów nauczania, które są, moim zdaniem, najważniejsze dla Kościoła Świętego.

Decydującymi wątkami, najistotniejszymi w działalności i myśli św. Jana Pawła II, są przede wszystkim jego działania na rzecz dobra drugiego człowieka na wielu obszarach, bo człowiek, jak wielokrotnie mówił i pisał, jest drogą Kościoła. Wysiłki Papieża, aby po pierwsze, zwrócić uwagę na konieczność niesienia pomocy najbardziej potrzebującym, po drugie, niesienie przez niego samego tej pomocy, chorym, biednym, głodującym, w końcu fakt jego zaangażowania w sprawę ochrony ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, batalia o ochronę godności każdej ludzkiej osoby, walka o dobro zdrowej rodziny, stanie po stronie dzieci, młodzieży i seniorów, wskazywanie na problem wykluczania społecznego ubogich, krytykowanie niesprawiedliwych systemów gospodarczych, bezbożnego komunizmu i agresywnego kapitalizmu, w końcu obrona godności kobiet są dla mnie wiodące, wzbudzają głęboki szacunek do Karola Wojtyły i zawsze inspirują.

Fakt, że Jan Paweł II dostrzegał wartość życia, bronił go i żądał ochrony od wszystkich współodpowiedzialnych za kształtowanie struktur gospodarczo-społecznych jest kwintesencją nauczania Kościoła od początku jego zaistnienia w historii ludzkości, bo zgodnie z katolicką nauką społeczną nie ma żadnego ludzkiego życia, które byłoby bez wartości.

W kontekście prześladowań chrześcijan na świecie kolejnym ważnym aspektem jest angażowanie się Jana Pawła II na rzecz powszechnego porozumienia wyznawców wszystkich religii i dążenie do pokoju na świecie. Wysiłki polskiego Biskupa Rzymu w przedsięwzięciu budowania wzajemnego porozumienia międzyreligijnego były działaniami bezprecedensowymi. Apelowanie o zachowanie pokoju na świecie, łagodzenie sporów między walczącymi stronami w konfliktach politycznych są z tym bezpośrednio powiązane. Do kolejnych ważnych aspektów pontyfikatu należy jego działalność ekumeniczna, chociaż, co smutne, postawa drugiej strony wobec tego „dialogu” była czasem znacząca, wspomnę choćby niechęć patriarchy moskiewskiego Aleksego II do katolicyzmu i Jana Pawła II, co się przekładało na sugestywny brak zaproszenia Papieża do Moskwy, a także znacząca nieobecność patriarchy podczas uroczystości pogrzebowych w Rzymie w kwietniu 2005 roku.

Inne ważne aspekty pontyfikatu, który wkroczył z nami w nowe tysiąclecie, to zdecydowane dążenia Papieża kierowane przeciw systemom totalitarnym, zwłaszcza przeciw komunizmowi, do którego obalenia w Europie Środkowo-Wschodniej się poważnie przyczynił. Rzadko wspomina się też genialny sposób zarządzania potężnym systemem strukturalnym, jaki stanowi od strony formalnej i urzędniczej Kościół katolicki. Traktowanie osoby Papieża jako strażnika doktryny katolickiej, obrońcy Kościoła, głosiciela i ewangelizatora w duchu katolickiej nauki nie są niestety obecne w świadomości katolików. Jan Paweł II był pierwszym autorem całego ustawodawstwa Kościoła katolickiego, złożonego z „Kodeksu Prawa Kanonicznego” (1983), „Kodeksu Kanonów Kościołów Wschodnich” (1990) i konstytucji apostolskiej „Pastor bonus”, reformującej Kurię Rzymską w 1988 roku, a przecież, co jest warte podkreślenia, Karol Wojtyła nie był z wykształcenia kanonistą.

Natomiast aspektem, za który Polacy kochają najbardziej Papieża, jest fakt, że nigdy o nas nie zapomniał. Kiedy po raz pierwszy przyjechał do Ojczyzny już jako biskup Rzymu, w czerwcu 1979 roku, odwiedził ważne z punktu widzenia historii narodowej i wiary miejsca: Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kraków, Kalwarię Zebrzydowską i Oświęcim. Po ucałowaniu ziemi polskiej na lotnisku Okęcie na samym początku wizyty zwrócił się do Polaków tym pozdrowieniem, z jakim zaczął swoją misję Następcy św. Piotra 16 października 1978 roku: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Pozdrawiam was w Imię Chrystusa, tak jak nauczyłem się pozdrawiać ludzi tutaj, w Polsce… w Polsce, w tej mojej ziemi ojczystej, w której stale tkwię głęboko wrośnięty korzeniami mego życia, mojego serca, mojego powołania. W Polsce, w tym kraju, w którym – jak napisał Norwid – »kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba…«, w Polsce, która należy do Europy i do ludzkości współczesnej poprzez cały tysiącletni zrąb swoich dziejów, w Polsce, która przez cały ciąg tych dziejów związała się z Kościołem Chrystusowym i ze Stolicą Rzymską szczególnym węzłem duchowej jedności (…) Dziękuję wam, że temu Polakowi, który dzisiaj przybywa »z ziemi włoskiej do polskiej«, towarzyszy na progu jego pielgrzymki po Polsce ta melodia i tekst, w którym stale dochodziła i dochodzi do głosu niestrudzona wola życia narodu: »Póki my żyjemy«”.

Dr Tomasz M. Korczyński