• Środa, 22 kwietnia 2026

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Konwencja przeciw rodzinie

Czwartek, 1 maja 2014 (21:14)

Zaraz po powrocie z kanonizacji rząd Donalda Tuska skierował do procedury ratyfikacyjnej „Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”.

 

Nazwa konwencji jest wymyślona sprytnie, bowiem każdy, kto miałby zastrzeżenia co do samego dokumentu, musi na wstępie tłumaczyć się, że nie popiera damskich bokserów.

Jeśli jednak szantażowi poprawności politycznej nie ulegniemy, znajdziemy artykuł 12, a w nim istotny cel konwencji: „Strony podejmą działania niezbędne do promowania zmian wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn”.

W dalszej części tego dokumentu znajdziemy artykuł 14, odnoszący się do edukacji, a w nim sformułowanie: „Strony podejmują działania konieczne do wprowadzenia do oficjalnych programów nauczania na wszystkich poziomach edukacji (...) dotyczących (...) niestereotypowych ról przypisanych płciom”.

W imieniu rządu pani Kozłowska-Rajewicz zapewniła, że w konwencji nie ma artykułu, który by uderzał w tradycję; konwencja mówi jedynie, że przemocy nie można usprawiedliwiać tradycją ani religią. Powyższe cytaty pokazują, że jest to kłamstwo, ponieważ wykorzenienie „stereotypowej” rodziny, jest samoistnym celem dokumentu.

Pani Kozłowska-Rajewicz będzie zapewne argumentowała, że nikt nie musi interpretować dokumentu w taki sposób. Konwencja i inne akty prawne, które po jej ratyfikacji nastąpią, będą interpretowane przez GREVIO, ciało złożone z kilkunastu zasłużonych na polu „walki z dyskryminacją” osób. Przedmiotem wątpliwości może być, czy Polskę będzie reprezentować w nim poseł Biedroń czy posła Grodzka. Co do sposobu interpretacji wątpliwości nie ma.

48 godzin po entuzjastycznej obecności na kanonizacji Papieża Rodziny polscy ministrowie podejmują działania, aby zniszczyć rodzinę. Zastanawiam się, co jest większe: obłuda rządu Donalda Tuska czy jego pogarda dla Polaków.

Źródło: www.stopaborcji.pl

Mariusz Dzierżawski