Wiara drogą pojednania
Sobota, 18 sierpnia 2012 (06:38)Bezprecedensowe przesłanie katolicko-prawosławne do narodów polskiego i rosyjskiego, dziś wykorzystywane do politycznej gry i medialnie rozmywane, w przyszłości może ukazać się jako przełomowe i opatrznościowe wydarzenie.
Ten odwołujący się wyraźnie do Chrystusowej Ewangelii dokument nie jest wezwaniem do zapomnienia historii, ale do oparcia pojednania i pokojowej przyszłości na pełnej prawdzie o naszych dramatycznych dziejach. Wczoraj goszczący w Polsce patriarcha Moskwy i Całej Rusi Cyryl I oraz przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podpisali wspólne, katolicko-prawosławne przesłanie do narodów polskiego i rosyjskiego.
"Apelujemy do naszych wiernych, aby prosili o wybaczenie krzywd, niesprawiedliwości i wszelkiego zła wyrządzonego sobie nawzajem", czytamy w nim.
Jednocześnie sygnatariusze ogłoszonego wczoraj na Zamku Królewskim w Warszawie dokumentu podkreślają, że obecnie pilną sprawą jest poznanie faktów oraz ukazanie rozmiarów tragedii i dramatów przeszłości przez historyków i specjalistów.
"Wyrażamy przekonanie, że trwałe pojednanie jako fundament pokojowej przyszłości może dokonać się jedynie w oparciu o pełną prawdę o naszej przeszłości", napisali zwierzchnik rosyjskiego prawosławia i przewodniczący polskiego Episkopatu.
Bardzo mocno w dokumencie podkreślone zostały wspólne zadania, jakie chrześcijanie powinni podjąć w obliczu pokusy funkcjonowania tak, jakby Boga nie było. Dlatego zdecydowanie wybrzmiał głos w obronie wolności religijnej, obecności Kościoła w życiu społecznym, obronie rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny oraz życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.
- Spotkanie i dokument, który podpisaliśmy, zrodziły się z ducha Ewangelii i z poczucia odpowiedzialności za jej głoszenie oraz za życie według jej wskazań. I to życie we wszystkich jego przejawach - mówił ks. abp Józef Michalik tuż po podpisaniu przesłania, które jest apelem o wejście na "drogę materialnej i duchowej odnowy".
- Przychodzimy dać świadectwo tęsknoty, która tkwi w każdym szlachetnym sercu Polaka i Rosjanina, aby przyszłość mogła być lepsza - mówił wczoraj ks. abp Michalik.
Podpisanie przesłania do narodów polskiego i rosyjskiego odbyło się w południe na Zamku Królewskim w Warszawie. Jak powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski po podpisaniu tego dokumentu, do tego wydarzenia "przyprowadza nas wielkie i bolesne doświadczenie dawnej i bliskiej historii, wielu cierpień i niesprawiedliwości zadanych przez konkretnych ludzi i przez straszne systemy totalitarne, od których niestrudzenie trzeba się odcinać, a które zhańbiły imię człowieka.
- Przynosimy tu także wielkie i piękne świadectwo męczenników Rosjan i Polaków, którzy wołają o nowy porządek miłości i braterstwa wśród naszych słowiańskich narodów - zwracał uwagę ks. abp Michalik.
Niezwykle ważnym aspektem tego pojednania jest oczywiście prawda historyczna, która ma duże znaczenie na drodze dialogu i przebaczenia, dlatego też zwraca uwagę na pilną sprawę obiektywnego poznania faktów oraz ukazanie rozmiarów tragedii i dramatów.
- Nie nosimy w sercach urazy, że chcemy się pojednać. Tylko na zasadzie chrześcijańskiej tradycji, przesłania sakramentalnego, musi nastąpić przyznanie się do winy i musi pojawić się świadomość, że trzeba za to zadośćuczynić - podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" prof. Wiesław Wysocki, zwracając uwagę, że Polacy, m.in. Rodziny Katyńskie, wielokrotnie wyrażali gotowość przebaczenia sprawcom zbrodni ludobójstwa.
- Przez dziesiątki lat po drugiej stronie było milczenie, była cisza i dzisiaj mamy ogólnik, a w przemówieniu patriarchy zabrzmiało: "zapomnijmy o przeszłości". Nie, nie chcemy zapomnieć - mówi historyk.
Wskazuje jednocześnie na środowisko Memoriału w społeczeństwie rosyjskim, nazywane sumieniem Rosji, które właściwie rozumie przebaczenie. Profesor Wiesław Wysocki sceptycznie odnosi się do podpisanego przesłania, chociaż zaznacza, że "jest jakieś światełko w tunelu, ale ten tunel jest bardzo głęboki".
Przesłanie do narodów polskiego i rosyjskiego zostało podpisane "w duchu posłuszeństwa Ewangelii i w poczuciu odpowiedzialności za rozeznanie sytuacji współczesnego świata, który często odchodzi od zasad moralności".
Kościół katolicki, jak i prawosławny zwraca w nim uwagę na takie problemy, jak indyferentyzm religijny, silne wpływy sekularyzacji, które gorzko doświadczają społeczeństwo i rodzinę, głównie promowaniem aborcji, eutanazji, układów osób jednej płci, odrzuceniem tradycyjnych wartości czy usuwaniem z przestrzeni publicznej symboli religijnych. Tę konieczność wspólnego frontu w obronie życia i rodziny podkreśla w rozmowie z nami abp prof. dr hab. Jeremiasz, prawosławny arcybiskup wrocławsko-szczeciński, prezes Polskiej Rady Ekumenicznej.
- Jest cały szereg problemów, gdzie jest potrzebne wspólne działanie. Przede wszystkim chodzi o sferę etyki, moralności, tutaj sprawa ochrony życia, sprawa sprawiedliwości społecznej, kształt kultury - dodaje prawosławny arcybiskup.
Wizytę patriarchy Moskwy i Wszechrusi w Polsce odnotowały media zachodnie. Zrozumiałe zainteresowanie budzi też w Federacji Rosyjskiej. Włoskie media informują o wizycie i jej znaczeniu dla Kościołów.
Zwracają uwagę na apolityczny charakter spotkania, jaki deklaruą Kościół katolicki i Kościół prawosławny. Andrea Gagliarducci na portalu Korazym.org zauważa, że wydarzenie to może stać się pierwszym krokiem do spotkania Cyryla I z Ojcem Świętym Benedyktem XVI. Do kwestii zbliżenia Moskwy i Watykanu dzięki wizycie rosyjskiego patriarchy w Polsce nawiązał również nuncjusz apostolski w Polsce ks. abp Celestino Migliore.
Agnieszka Gracz