Rozbiórka symbolu
Wtorek, 29 kwietnia 2014 (02:01)Rozpoczęła się rozbiórka dawnej siedziby warszawskiej centrali IPN. Na tym miejscu ma stanąć nowy biurowiec, a Instytut musiał się przenieść do nowej siedziby.
– Półtora roku temu prosiliśmy Ministerstwo Finansów o wsparcie, żeby wykupić ten budynek, ostatecznie nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, a teraz okazuje się, że prywatny inwestor zburzy to i tyle – mówi rzecznik IPN Andrzej Arseniuk. Zaznacza, że do pewnego momentu była możliwość wykupu budynku, ale konieczne było wsparcie finansowe, do czego niestety nie doszło.
– Jeszcze dwa lata temu była taka możliwość. Bez względu na to, ile zainwestowaliśmy w przygotowanie i remont tego budynku, a była to suma niemała, bez względu na to, jaki mieścił się tam urząd, to był budynek należący do Skarbu Państwa, na bardzo atrakcyjnej działce – stwierdza Arseniuk.
Właścicielem budynku był Ruch, który kilka lat temu został sprywatyzowany (jeszcze do 2010 r. większość akcji spółki miał Skarb Państwa), ale biurowca przy ul.Towarowej w Warszawie nie wyłączono z prywatyzacji. Ruch sprzedał go ostatecznie firmie deweloperskiej Skanska. Ale przedtem były prowadzone intensywne rozmowy z Ruchem w sprawie wykupu budynku. Politycy opozycji krytykują tę inercję rządu i zaniedbania w tym względzie.
– Pokazuje to podejście rządzących do polityki historycznej, do instytucji, które nie są pupilkami tej władzy, którymi trudno jest grać, wykorzystywać do swoich celów. Poza tym świadczy to o niegospodarnym podejściu i braku myślenia kategoriami dobra wspólnego – stwierdza poseł Arkadiusz Mularczyk (SP).
– W wyniku sprzedaży tego budynku zarobił na tym prywatny inwestor, a de facto państwo na tym straciło –dodaje.
– Ta historia ze zmuszeniem IPN do zmiany siedziby oczywiście niosła za sobą dodatkowe obciążenie budżetu IPN, który i tak jest ciągle przykrawany. Było to działanie absolutnie nieracjonalne. Równocześnie traci się pieniądze, aby powtórnie przygotować nowy budynek do tych samych celów –mówi poseł Piotr Naimski (PiS) z sejmowej Komisji Gospodarki.
– Przez lata istnienia IPN mamy do czynienia z próbami ograniczenia jego kompetencji i zadań, utrudnia się jego działalność, obcina się budżet. To są działania prowadzone przez tych, dla których prace IPN dotyczące historii oporu Polaków przeciwko władzy komunistycznej i Sowietom są nie na rękę, chcą to ukryć przed nowym pokoleniem Polaków i temu trzeba przeciwdziałać –podkreśla.
Skanska przejęła obszerną parcelę w tej okolicy i planuje tutaj całkiem nową zabudowę.
Jak wyjaśnia jednemu z portali internetowych Bartosz Kalinowski, dyrektor Regionu Północnego w Skanska Property Poland, budynek Ruchu i magazyny już zostały rozebrane, a rozbiórka dawnej siedziby IPN ma zakończyć się w lipcu.
IPN zagospodarował już nowe miejsce na ul. Wołoskiej, ale nadal nie są gotowe magazyny dla archiwum. – Nowa siedziba to zupełnie inne miejsce. To jest biurowe zagłębie, jesteśmy tutaj z częścią archiwum, ale dostosowujemy budynek na Kłobuckiej, gdzie docelowo ma być zgromadzone całe archiwum – wyjaśnia Arseniuk. Dodaje, że prace budowlane przy archiwum mają się zakończyć w tym roku.
Poza tym nadal nie zakończył się spór z Ruchem, który domagał się ponad 41 mln zł od Instytutu za kilkanaście lat korzystania z budynku przy ul. Towarowej. Zgodnie z porozumieniem z 2000r. IPN otrzymał ten budynek od SP, a Ruch miał dostać inną nieruchomość, do czego ostatecznie nie doszło.
Sąd Okręgowy w Warszawie w lutym tego roku oddalił te roszczenia, uznając, że IPN był samoistnym posiadaczem biurowca i miał pełne prawo korzystać z tej nieruchomości.
Sąd zwrócił uwagę, że mimo negocjacji Skarb Państwa nie przedstawił innego budynku na zamianę, a Ruch dopiero w 2012r. wypowiedział umowę z 2000 roku. Wyrok jest jednak nieprawomocny, a Ruch może się od niego odwołać. W budynku przy Towarowej centrala IPN mieściła się od 2000r., czyli praktycznie od początku działalności. Instytut wydał na jego dostosowanie 17 mln złotych. Później płacił czynsz miesięczny w wysokości 30 tys. zł, a w ostatnim roku 100 tys. zł miesięcznie. W 2012 r. Ruch sprzedał go ostatecznie znanej deweloperskiej spółce Skanska, która wymówiła umowę wynajmu Instytutowi. Konieczne było szukanie nowej siedziby. Rada IPN napisała wówczas w piśmie do premiera o „zaniedbaniach”, obarczając odpowiedzialnością za brak wykupu dotychczasowej siedziby resorty Skarbu Państwa i finansów. Deweloper chce tutaj wybudować kilka biurowców, z których najwyższy ma liczyć ponad 100 metrów.
Zenon Baranowski