Zacietrzewiona lewica
Piątek, 25 kwietnia 2014 (02:00)W przeddzień kanonizacji nie bez problemów posłowie przyjęli uchwałę w sprawie uczczenia bł. Jana Pawła II.
Prezydium nie zgodziło się na wprowadzenie pod obrady projektu uchwały autorstwa SLD. Stąd też klub zgłosił swój projekt w drugim czytaniu jako poprawkę do uchwały rekomendowanej przez sejmową Komisję Kultury i Środków Przekazu. Dotyczyła ona roli Jana Pawła II w procesie polskich przemian. Ewa Kopacz, marszałek Sejmu, ogłosiła przerwę w obradach, by poprawka została dostarczona posłom i mogła zostać poddana pod głosowanie. Ostatecznie posłowie odrzucili inicjatywę SLD. Jeszcze przed przerwą Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO), przewodnicząca komisji kultury, odczytała przyjęty przez komisję projekt, który większość posłów (poza SLD i TR) wysłuchała na stojąco i przyjęła oklaskami.
Wcześniej głos zabrał Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zwrócił się do posłów lewicy o uszanowanie momentu przyjmowania uchwały. – Mogą być różne poglądy, ale przypomnę, że Jan Paweł II to człowiek, który zdobył zupełnie niezwykłą pozycję w dziejach XX i początków XXI wieku, który w ogromnej mierze przyczynił się do upadku komunizmu i do tego, że Polska jest dzięki temu dzisiaj wolna; to człowiek, którego nauka wywierała i – jesteśmy o tym przekonani – będzie wywierała wpływ na życie społeczne, moralne ogromnej części ludzkości – powiedział.
Ciężkie boje o uchwałę
Większość posłów z komisji kultury miała nadzieję, że w tej sprawie uda się wypracować ponadpartyjną zgodę, tak by na sali plenarnej polityczna dyskusja nie przesłoniła istoty sprawy. Jak podkreślał poseł Franciszek Stefaniuk (PSL), który w imieniu autorów projektu prezentował uchwałę, chodziło o to, by przyjęta w komisji wersja nie narażała posłów na dalsze żenujące spory. Zaznaczył, że na uroczystości kanonizacyjne wybiera się reprezentacja konstytucyjnych władz RP, stąd też Sejm powinien uchwałę przyjąć. Przewodnicząca komisji Iwona Śledzińska-Katarasińska zgłosiła nawet poprawki, które w jej ocenie przesuwałyby akcenty uchwały z samego aktu kanonizacji na postać Jana Pawła II i czyniłyby ją bardziej uniwersalną. To przyjęta zmiana tytułu „Uchwała Sejmu RP w sprawie uczczenia papieża bł. Jana Pawła II”, w którym zrezygnowano ze słów „w dniu jego kanonizacji”. Ponadto z formuły: „W przeddzień kanonizacji Ojca Świętego Jana Pawła II, głowy Kościoła powszechnego i wielkiego Polaka, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża mu wdzięczność i szacunek”, usunięto słowa: „z powodu tego historycznego wydarzenia”. Wbrew propozycjom przeredagowania w projekcie pozostała wyrażona nadzieja, że kanonizacja „będzie dla wszystkich Polaków okazją do radosnego i solidarnego świętowania, a także zachętą do głębszego poznania Jego intelektualnej i duchowej spuścizny oraz do podejmowania i kontynuowania Jego dzieła”, oraz apel Sejmu RP „do wszystkich członków narodowej wspólnoty o godne uczczenie tego wydarzenia”.
Zaproponowane zmiany w projekcie miały być ukłonem w kierunku SLD i TR, które kontestowały sens przyjmowania uchwały. Jednak zarówno Tadeusz Iwiński (SLD), jak i Anna Grodzka (TR) przekonywali, że projekt jest niezgodny z Konstytucją i narusza jej zapisy odnoszące się do stosunków między państwem i Kościołami. Posłowe lewicy wprawdzie podkreślali szacunek dla Jana Pawła II, który, jak zauważyli, przyczynił się do demokratyzacji Polski i wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, ale uznali, że kanonizacja nie jest właściwą okazją do uczczenia Papieża Polaka. Iwiński zaznaczył, że jego klub wkrótce złoży własny projekt uchwały nawiązujący do 25-lecia demokracji w Polsce, którego jednym z elementów będzie określenie roli Jana Pawła II w tym okresie. Wobec takiej postawy posłów SLD i TR Jan Dziedziczak (PiS) zaapelował do parlamentarzystów, by ci nie dali się terroryzować. W jego ocenie, sprzeciwy lewicy to głosy marginalnej grupy prymitywnych i wyizolowanych ze wspólnoty osób, które i tak nie uszanują kompromisu i będą przeciw. Jak dodał, uchwałę należy przyjąć w zaproponowanym brzmieniu, bo tak myśli zdecydowana większość Polaków.
Z kolei Anna Sobecka (PiS) przekonywała, że wobec uchwały nie można mieć zastrzeżeń niekonstytucyjności, bo w Ustawie Zasadniczej nie ma zapisów o rozdziale państwa od Kościoła, a jest mowa jedynie o zachowaniu bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych. Franciszek Stefaniuk próbował studzić atmosferę, apelując do posłów o godne zachowanie na sali.
Jak przypomniał, Jan Paweł II gościł w Sejmie RP i wówczas wszyscy posłowie, bez względu na opcję polityczną, byli ujęci jego wystąpieniem. Stąd też w przeddzień Jego kanonizacji parlament powinien pokazać, że stać go na wyraz hołdu. W komisji pełnej zgody nie osiągnięto: 16 posłów głosowało za przyjęciem uchwały z zaproponowanymi przez komisję zmianami, trzech było przeciw, a od głosu wstrzymał się jeden poseł.
Marcin Austyn