• Środa, 22 kwietnia 2026

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Małostkowi barbarzyńcy

Czwartek, 24 kwietnia 2014 (20:20)

Przykre, że w czasie przygotowywania się całego świata do kanonizacji Wielkiego Polaka, którego dobroczynnego wpływu na naszą kulturę, wolność nie można nawet w pełni oszacować, a co mogliśmy doświadczyć osobiście, w dniach, gdy cały Naród Polski z wdzięcznością wspomina Męża Opatrznościowego i Proroka XXI wieku, jesteśmy przymuszani do znoszenia w przestrzeni publicznej politycznych szkodników, którzy z polityką, wartościami, zasadami moralnymi niewiele mają wspólnego.

W tym szczególnym momencie zmuszani jesteśmy do oglądania na obszarze poważnej polityki podrygiwań niepoważnych chłopców w krótkich spodenkach, którzy nie potrafią wyjść z więzienia swoich resentymentów, uprzedzeń, którzy zniewoleni przez libertyńską, antykatolicką ideologię, dehumanizują podstawowe wartości, psują dobre obyczaje i z coraz większą agresywnością zarażają przestrzeń publiczną swoją męczącą obecnością.

Wrogowie Kościoła szukają okazji, aby dokonywać demolki swoimi happeningami i uderzyć w większość zdrowego i normalnego społeczeństwa. Ta ekstremistyczna mniejszość mniejszości znowu manifestuje swoją nienawiść, nie licząc się z faktem, że są bałamutną ekstremą (mając przy tym przeświadczenie, że należą do „awangardy nowoczesności”) i w tym czasie należy im raczej pokornie milczeć, niż zajadle opluwać pomnik ze spiżu, jakim jest dzieło życia Jana Pawła II. Oczywiście Jan Paweł II przetrwa, a o nich ślad zaginie wraz z kolejnymi wyborami.

Humanizm Papieża Polaka, jak dobrze wiemy, wykracza poza ich mały, wąski świat. Jan Paweł II, który wychodził do każdego człowieka, niezależnie od jego poglądów, niósł swoją chrześcijańską postawą przykład przebaczenia, ukazywał też, że tacy biedni i karmiący się nienawiścią ludzie także, a może nawet bardziej od innych potrzebują Chrystusa i Kościoła. On wychodził sam do takich środowisk. Swoją otwartością niósł Światło Chrystusa. Dzięki temu przyniósł też wolność zniewolonemu Narodowi Polskiemu pod okupacją sowiecką.

Niestety agresja chuliganów jest głośna i bolesna i przedostaje się do świadomości zdrowego społeczeństwa. Prof. Karol Wojtyła był jedną z najważniejszych postaci w naszej współczesnej historii. Zastanawiam się, kim trzeba być, aby pomimo swoich antyklerykalnych poglądów czy bycia ateistą nie znaleźć w sobie dystansu i nie potrafić docenić wymiaru zasług i dobra, jakie przyniósł Europie Ojciec Święty.

Czego się jednak spodziewać po barbarzyńcach, po farbowanych lisach, którzy dzisiaj dla poprawienia swojego gasnącego poparcia w kampanii wyborczej grają tym wielkim świętem narodowym, nie potrafiąc wyjść poza wąskie i partykularne interesy, które przybierają formę żenującej gonitwy za władzą.

Ogarnia mnie w takich chwilach przerażenie, gdy pomyślę sobie i wyobrażę, co by się stało, gdyby socjallibertyńskie organizacje przejęły władzę w Polsce na kolejne długie lata. Wówczas świat wartości byłby zagrożony podeptaniem. Demokracja stałaby się przeszłością, a w jej miejsce powstałaby jakaś patologiczna forma w postaci ochlokracji, czyli panowanie bezrefleksyjnego, bezideowego tłumu, przed którym przestrzegał m.in. bł. Jan Paweł II.

Niebezpieczeństwo takie zawsze istnieje, tym bardziej że partia rządząca wyprodukowała swojego antykatolickiego mutanta, gdy przez tyle lat legitymizowała go i karmiła, dawała siłę, dzięki czemu dziś jest on większy i łaknie coraz więcej władzy.

Ekstremiści mniejszości nie zdołają jednak odrealnić faktów, że polska kultura jest od czasu chrztu Polski katolicka, że Polska należąca od wieków do obszarów cywilizacji łacińskiej ma za sobą wspaniałą i wielką historię, której żadne postmodernistyczne wybryki i eksperymenty ideologiczne nie zakłamią.

A co do kłamstwa, na koniec przypomnę, że głównym motywem jednego z pierwszych numerów tygodnika „Ozon”, powstałego w kwietniu 2005 roku, a którego wydawcą był nie kto inny jak Janusz Palikot, poseł Platformy Obywatelskiej, było ostentacyjne głoszenie żałoby po Janie Pawle II. Dziś ten sam Palikot, noszący już jednak inną maskę, wraz ze swoją ekipą ostentacyjnie głosuje w Sejmie RP przeciwko uchwale ws. uczczenia bł. Jana Pawła II. Brak słów na taką małostkowość.

Dr Tomasz M. Korczyński