• Środa, 22 kwietnia 2026

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Torturował opozycjonistów

Czwartek, 24 kwietnia 2014 (19:17)

Do Sądu Rejonowego w Rzeszowie trafił dziś akt oskarżenia przeciwko byłemu funkcjonariuszowi Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie Marianowi R. Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie oskarża go o popełnienie dwóch zbrodni komunistycznych, które w świetle prawa są także zbrodniami przeciwko ludzkości.

Z ustaleń prokuratury IPN wynika, że Marian R. w okresie od 19 lutego do 30 kwietnia 1955 r. w Rzeszowie znęcał się nad bezprawnie osadzonymi w areszcie działaczami organizacji niepodległościowych. Jak poinformowała NaszDziennik.pl prok. Celina Przybyło, prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie, pierwsza ze zbrodni polegała na prześladowaniu Józefa P. i stosowaniu wobec niego represji z powodu podejrzeń o przynależność do Armii Krajowej i Konspiracyjnego Wojska Polskiego.

– Marian R. przekroczył swoje uprawnienia poprzez pozbawienie wolności i przetrzymywanie Józefa P. mimo braku podstaw prawnych do zatrzymania, bez postanowienia o tymczasowym aresztowaniu – wyjaśnia prok. Celina Przybyło.

Kolejna zbrodnia polegała na fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad Stanisławem J. aresztowanym i przetrzymywanym w areszcie Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie z powodu jego przynależności do Związku Wolnej Młodzieży Polskiej.

Działania miały na celu zmuszenie Stanisława J. do ujawnienia informacji na temat działalności wspomnianego ZWMP.

– Oskarżony wielokrotnie uderzał Stanisława J. po całym ciele oraz stosował wobec niego tzw. metodę „kropli wody”, polegającą na umieszczeniu go w pozycji klęczącej w specjalnym pomieszczeniu, gdzie na głowę spadały mu – z różną częstotliwością – krople wody – tłumaczy prok. Przybyło.

Marian R., będąc przesłuchany w trakcie śledztwa w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Zaprzeczył, jakoby znęcał się nad Stanisławem J. i by bezprawnie pozbawił wolności Józefa P. Wyjaśnił również, że o tymczasowe aresztowanie osoby zatrzymanej miał obowiązek wystąpić do prokuratora w ciągu 48 godzin od czasu jej zatrzymania i nawet o minutę nigdy takiego terminu nie przekroczył. Potwierdził natomiast, że sporządził protokoły z czynności dokonywanych z udziałem Józefa P. i Stanisława J. W ocenie prokuratury, wyjaśnienia ubeka są sprzeczne ze zgromadzonym w toku śledztwa materiałem dowodowym i nie są wiarygodne. 

Mariusz Kamieniecki