Komunia z ubogimi
Środa, 23 kwietnia 2014 (16:38)W wielkanocnym przesłaniu Ojciec Święty Franciszek wzywał do modlitwy o „pokonanie plagi głodu wzmaganej przez konflikty i ogromne marnotrawstwo, którego często jesteśmy współwinni”. Prosił zmartwychwstałego Chrystusa o uzdolnienie nas „do chronienia bezbronnych, zwłaszcza dzieci, kobiet i osób starszych, którzy niekiedy stają się przedmiotem wyzysku i są opuszczeni”. Franciszek kontynuuje dzieło zapoczątkowane przez swoich poprzedników. Szczególnym tytanem niezmordowanej pracy na ich rzecz był bł. Jan Paweł II, który oprócz napisania trzech wielkich encyklik społecznych („Laborem exercens”, „Sollicitudo rei socialis”, „Centesimus annus”), realnie i praktycznie przeciwdziałał pladze głodu (m.in. w ramach prac dzieł takich jak: Cor Unum, Populorum Progressio, czy Fundacja Jana Pawła II na rzecz Sahelu).
W przemówieniu na VIII Zgromadzeniu Ogólnym Papieskiej Akademii Nauk Społecznych w 2002 roku Jan Paweł II mówił, że we współczesnym świecie, uzależnionym w coraz większym stopniu od stałej i wzajemnej zależności „pomiędzy ludźmi, rodzinami, przedsiębiorstwami i narodami, jak również między gospodarkami i rynkami”, a więc od procesu zwanego globalizacją, który oprócz pozytywnych stron niesie ze sobą również poważne niebezpieczeństwa w postaci „kontrastów między gospodarkami krajów wysoko rozwiniętych i krajów uzależnionych”, szczególnym zainteresowaniem i troską wydaje się podejmowanie dyskusji na temat ochrony praw najsłabszych członków społeczeństwa, co zmusza do refleksji nad zjawiskiem solidarności i troski o wspólne dobro. Papież zwrócił się do odpowiedzialnych za kształt państwa, ekonomistów i polityków, do wszelkich instytucji ustawodawczych, organizacji międzyrządowych i międzynarodowych, by „globalizacja nie postępowała kosztem najsłabszych i najbardziej potrzebujących, poszerzając jeszcze bardziej przepaść między ludźmi ubogimi i bogatymi, między narodami ubogimi a narodami bogatymi”.
Cała ludzkość i społeczność międzynarodowa powinny dążyć do wspólnego dobra, pokoju, harmonijnego rozwoju i dobrobytu dla wszystkich, nie kierując się tylko na cel, jakim jest zysk, ale przezwyciężając egoizm, okazywać sobie wzajemnie solidarność. Papież skończył wypowiedź apelem o wychowanie młodych pokoleń „w duchu solidarności, zaszczepianie im prawdziwej kultury otwartości na wartości uniwersalne i szacunku dla wszystkich ludzi bez względu na rasę, kulturę czy religię”.
To jeszcze jeden aspekt najdoskonalszego z sakramentów świętych, Eucharystii. Dziesięć lat temu rok 2004 ustanowiony został Rokiem Eucharystycznym w Kościele. Była to jednocześnie okazja do refleksji nad obszarami nędzy i państwami, w których panuje nieustanny głód milionów ludzi. Sakrament Eucharystii, ta tajemnica ofiary kontemplowana i celebrowana w Kościele katolickim, kieruje człowieka na drogę dzielenia się z najuboższymi w uczcie pogłębionej solidarnością wspólnotową, aby zaangażować się w budowanie „społeczeństwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego”, napisał bł. Jan Paweł II w liście apostolskim „Mane nobiscum, Domine”.
Należy jednak pamiętać, że charytatywne i pomocowe zadanie Kościoła nie powinno ograniczać się wyłącznie do pomagania ubogim i wyzwalania uciśnionych, ponieważ ubodzy odczuwają przede wszystkim głód Boga – nie tylko chleba, ale i wolności. Kościół oczywiście powinien współpracować ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, odważnie występując w tych dziedzinach, ale jego główna rola to „prowadzenie człowieka do spotkania z Chrystusem, jedynym Odkupicielem”. Tym samym bł. Jan Paweł II stale przypominał, także podczas swoich pielgrzymek do Polski, że Kościoła nie można zredukować, jak chcą tego jego wrogowie, do roli instytucji charytatywnej, co przez długie dekady zniewolenia Polski próbowali uczynić komuniści, a dziś tak ochoczo propagują postkomuniści, nowa lewica czy libertyni.
Podczas słynnej homilii z dnia 2 czerwca 1979 roku w Warszawie, a była to pierwsza pielgrzymka do Polski bł. Jana Pawła II, Papież na placu Zwycięstwa powiedział:
„Kościół przyniósł Polsce Chrystusa — to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek (…) Nie można też bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski — przede wszystkim jako dziejów ludzi, którzy przeszli i przechodzą przez tę ziemię. Dzieje ludzi! Dzieje narodu są przede wszystkim dziejami ludzi. A dzieje każdego człowieka toczą się w Jezusie Chrystusie. W Nim stają się dziejami zbawienia”.
dr Tomasz M. Korczyński